Wyniki wyszukiwania dla frazy: zasilacza impulsowego

Wyszukano 101 wypowiedzi. Strona 1 z 2

Post

Wysłano: Nie 27 Lip, 2008

CytatCytat:

Co do zasilania: czy w przypadku zasilaczy impulsowych nie stosuje sie filtrow wygladzajacych sygnal? Wowczas konczymy z _prawie_ pradem stalym jezeli sygnal z zasilacza impulsowego ma stala(*) amplitude impulsow.

Nie
Na wyjściu zasilacza (DC) napięcie ma STAŁĄ wartość, niezależnie od obciążenia (prądu).
Jakiekolwiek zmiany powyżej tolerancji (tętnienia, szpilki) w zasadzie kwalifikują taki zasilacz do kosza.
Wiatraki natomiast sterowane są przez specjalizowane układy scalone.


Post

Wysłano: 2009-04-24, 19:29

Zasada działania zasilacza impulsowego jest taka, że generuje on impulsy wtedy, gdy są potrzebne (spadek napięcia).
Wiele zasilaczy może pracować bez obciążenia, lecz niektóre typu AT nie będą się zachowywać poprawnie, jeśli prąd odciążenia będzie zerowy (kondensatory filtrujące bez upływu i odłączenie wiatraczka gdy zasilacz jest zimny), gdyż wtedy tracą stabilizację napięcia wyjściowego.
innym ważnym czynnikiem poprawności pracy zasilacza jest poprawna stabilizacja napięcia. Przy różnym obciążeniu wyjść jedno napięcie będzie napięcie będzie poprawne, a inne nie będą się mieścić w zakresie tolerancji.
Niektóre zasilacze pilnują tylko jednego wyjścia (zwykle 5V), inne wyłączają się gdy po korekcie pilnowanego napięcia inne wyjdzie poza dopuszczalny zakres.

Post

Wysłano: 11-01-2004, 12:36

Potrzebuje pilnie schemat lub projekt stabilnego zasilacza impulsowego dajacego napiecie na wyjsciu +5 i -5V...docelowo ma on byc podlaczany do komputera PC i pobierac z niego sygnal...minimalny prad wyjsciowy to 1A...nie znalazlem stabilizatora spelniajacego takie warunki..dlatego nalezy uzyc dwoch stabilizatorow..jednego na + i drugiego na -...stabilizatory takie oferuje np maxim: MAX1709 MAX774...problem polega na tym ze nie wiem jak to wszystko polaczyc ze soba i jakie elementy jeszcze dodac aby to dzialalo..bardzo prosze o pomoc w tej sprawie..to bardzo pilne...z gory dziekuje..

..zaznaczam jeszcze raz ze zsilacz ten nie jest podlaczny do sieci tylko do zasilacza komputera PC..

Post

Wysłano: 06-06-2004, 20:47

Pisząc o zasilaczu od kompa chciałem jedynie podać go jako przykład zasilacza impulsowego aby porównać ceny.
Całkowicie się zgadzam że przerabianie takiego zasilacza to bezsens.
Ale wykonanie od podstaw takiego aby dawał napięcia np. +-40V już ma głębszy sens.
Nie ma co prowadzić czysto teoretycznej dyskusji. Jak się okazuje zasilacz impulsowy może działać we wzmacniaczu, ma swoje zalety, ale i wady. Jeśli znajdę trochę wolnego czasu to poeksperymentuję z zasilaczem od kompa i samochodowymi układami TDA a wyniki opiszę na forum.

Post

Wysłano: 2004-10-14, 23:19

Nie da sie zrobic symetrycznego zasilacza impulsowego ze stabilizacja napiecia. Mozna stabilizowac tylko jedno napiecie. W praktyce zasilacz stabilizowany ma pewna wada mianowicie moc znamionowa i muzyczna wzmaka zasilanego takim zasilaczem jest dokladnie taka sama. Natomiast zasilacz ktoremu przysiada nieco napiecie pod obciazeniem dysponuje moca muzyczna duzo wieksza niz moc znamionowa. To jeden z powodow dlaczego nie ma potrzeby stosowania za duzych traf do wzmacniaczy mocy. Ja stosuje trafo takiej mocy jak moc wyjsciowa wzmaka.

Post

Wysłano: 2008-05-05, 20:58

Kondensator 2700 to sobie możesz do małego zasilacza stabilizowanego podłączyć.W systemach car-audio płyną wysokie prądy i taka pojemność nic nie zmienia.Masz w takim razie problem z samym wzmacniaczem a dokładnie z filtracją napięcia zasilania.Wsadz sobie jakiś konkretny kondzioł (1F) albo zrób filtr dolnoprzepustowy na 2 kondziołkach mniejszych i 1 dławiku ale takim od zasilacza impulsowego z PC-ta co by się nie stopił przy większej mocy.

Dasz rade TYPE-R

Jeśli nie chcesz wydawać kasy na dedykowany kondensator to na allegro są czasem 100.000 mikro na 15-25V.U kumpla wsadziłem taki do axtona 200 W RMS i jest dobrze.Wszystko zależy ile mocy i jaki prąd ma być filtrowany...

Kumpel Ci zapewne podłączył mostek gretza i jakieś kondensatory filtrujące.

Post

Wysłano: 31-01-2005, 16:11

czy ma ktoś schemat zasilacza impulsowego tego sterownika?
W tymże urzadzenia mam padnięte 2 elementy których nigdzie nie moge dostać, ani dotrześ do ich odpowiedników:

- si 8050 s firmy SANKEN, jak zdążyłem ustalić jest to regulator mapięcia.
- s024 - firmy SANKEN, a to coś jes podobno wzmacniaczem błęd.

dodatkow na płycie z procesorem w tym PLC skopcił mi się układ o nazwie s-8321

czy zna może ktoś liste zamienników do tych układów???

PS. Nowy sterownik tej wersji kosztuje 1400 netto

Post

Wysłano: Pt, 22 sie 2008 10:47

CytatCytat:

A do zdrw Twój Lapek miał zwierane wejście zasilacza impulsowego przez padłą baterię ale nie został "zepsuty"


Z pewnością, jakoś tak to musiało się w tym lapku dziać.

Zaintrygowało mnie to jednak z tego powodu, żę przecież:
- bateria ma SWÓJ system elektroniki zabezpieczający (i regulacyjny) proces podłączania,odłączania (przełączania) i ładowania
- padła (bateria)tak gdzieś ok. lutego/marca. a zaszkodziła definitywnie płycie głównej lapa ok. września

spodziewałem sie sytuacji- skoro padła, to truchło leży sobie, i nie szkodzi innym obok.
Wniosek:
A jednak, te zabezpieczenia nie sa tak do końca pewne.
(choć moge się mylić)

Post

Wysłano: 2009-01-26, 00:38

W załączniku przekazuję moduł zasilacza impulsowego.
Zaprojektowano go w taki sposób, aby wygodnie go umiesić na płytce i podłączyć do swojego układu.
W tym celu należy umiesić na schemacie prosty symbol z biblioteki power i połączyć napięcie wejściowe, wyjściowe i masy. Po wczytaniu Netlisty na PCB pojawi się już gotowy moduł wielkości ok. 4x2,5 cm. Dzięki temu:
1) Nie tracimy czasu na wykonanie części zasilającej nasz układ.
2) Mamy porządny, przetestowany układ, który się nie grzeje
3) Unikamy kłopotów z zasilaniem układów poprzez regulator liniowy np. 7805.
(ciepło, radiator)
4) Mamy szeroki zakres napięć wejściowych: np. dla Uwy=5V Uwe=(8-40)V

Post

Wysłano: 27 Kwi 2009 17:01

Witam wszystkich forumowiczów, dzisiejszego popołudnia gdy chciałem odpalić swój świeżo zaprojektowany układ obróbki sygnału analogowego wykonany na wzmacniaczach operacyjnych wynikł mi następujący problem... układ kompletnie zaczął świrować ... wcześniej gdy go testowałem na zasilaczu symetrycznym zrobionym z trafa sieciowego chodziło ok a gdy włączyłem to na zasilaczu impulsowym kompletnie mu odbiło ... układ to linia zaczynająca się od wzmacniacza róznicowego który kompletnie nie odejmuje napięć, wzmacniacza X10 który też kompletnie świruje i komparatora na końcu który też świruje ... czy ktoś z was miał już taki problem ??

Post

Wysłano: 04 Maj 2007 12:36

CytatCytat:

z wiekiem czlowiek zdobywa doswiadczenie, oraz -swego rodzaju- "obycie" - malo jest 14/15 latkow umiejacych poslugiwac sie np. lutownica(nie mowie ze takich nie ma- widac to np. na tym forum), natomiast 18-20 latek prawie kazdy potrafi wykonac jakis prosty uklad za pomoca lutownicy- tak samo jest z dremelem itp. Im wiecej lat, tym szersze perspektywy- mozna szukac/probowac z wiekszym rozmachem,na szersza skale

To nawet nie tyle kwestia obycia co bezpieczeństwa - przykładowo chyba nikt 12-latkowi nie zaproponuje wycinania okna szlifierką kątową czy przeróbki zasilacza impulsowego bo to może zaowocować potężnym kuku... Także dobrze jeśli autor tematu/postu podaje (oczywiście prawdziwy) wiek, wtedy wiadomo czego się trzymać a jeśli pomimo np. młodego wieku potrafi sporo to wyjdzie w jego poczynaniach na forum.
Koniec OT, wracajmy do tematu...

Post

Wysłano: 07-10-2008, 22:46

Jedynie co możesz sprawdzić takim multimetrem to stałą wartość prądu pobieranego przez przetwornice, i napiecie jakie ją zasila. Po stronie wtórnej bez TRUE RMS zapomnij o jakich kolwiek pomiarach. Zmierzenie wartości prądu pobieranego przez urządzenie to nie wszystko. Trzeba zobaczyć co "wraca do instalacji elektrycznej samochodu" co jest na wyjsciu przetwornicy. Tylko w taki sposób określisz czy problem jest w przetwornicy czy w samej lampie wyładowczej. Na zakresie omomierza możesz sprawdzic czy nie ma zwarcia lub przerwy. W przypadku wejścia zasilacza impulsowego nic a nic wiecej nie określisz.

Post

Wysłano: Pon Cze 23, 2008 6:31 pm

Nie. Dekoder musi być wyposażony w malutki kawałek elektroniki i odpowiednie wyprowadzenia. Lenz projektował dekodery z założeniem, że taki moduł będzie do nich dołączany.

Na ile się orientuję, sam moduł USP Lenza to zdecydowany przerost formy nad treścią - jest to kawał zasilacza impulsowego pełniący w zasadzie rolę kondensatora wartego złotówkę.

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Jeśli ktoś nie boi się lutonicy i elementów SMD, to do dowolnego dekodera może dołożyć sobie układ ozłożony z diody, rezystora i kondensatora, który łącznie będzie kosztował < 2zł i będzie robił to samo co USP Lenza.

Wypadałoby jeszcze stwierdzić, że sama nazwa USP jest myląca i wprowadza użytkownika w błąd. Trudno mówić o "nieprzerywalnym przetwarzaniu sygnału" w sytuacji, gdy ten sygnał zanika. Lenzowy układ podtrzymuje zasilanie, ale nie zapobiega przerwom w sygnale DCC.

Post

Wysłano: 2006-07-23, 11:25

Witam Wszystkich .....Poszukuje Zasilacza Impulsowego DO myszki Logitech Mx1000 Takowy Zasilacz Mial Kolega i Sie Spalil Mu i nie wiem co jest z nim Wiekszasc Elemetow jest normalana ale pare na Smd wiec tego nie naprawie albo nie wylutuje tego bo za male to jest ;/........Poszukuje Taki schemat to co pisze na nim to tylko to
AC Adaptor
Logitech
Model L-LD4-2
Potem sa jakies Numery chyba Produkcji
A zasilanie to
Input: 100-240V 50/60Hz 0,2A
Output: +8V (takie kreski na gorze Ciagla a podnia Przerywana ) 0,5A

Poszukuje Takiego Schematu zasilacza nie wchodzi w gre oddanie go do serwisu bo mam pecha do tego........Jesli moze Ktos wie Jak Zrobic Taki zasilacz To Bardzo Dziekuje o Wskazowki
PS niektore Elemety mozna wyciagnac ze starego ??

Pozdrawiam Bartek..............

Post

Wysłano: 2007-03-10, 12:31

Kiedyś to czytałem, ale tak pobieżnie. Teraz zabiorę sie za to jeszcze raz i dokładnie.
No więc faktem jest że napięcie nie może zbytnio wzrosnąc, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby mogło zmalec tak jak pisał c4r0. No bo co się stanie, jeśli PWM będzie miało małe wypełnienie, a pobierany prąd będzie duży? Napięcie wyjściowe będzie miało wtedy dużo większe tętnienia, ale wystarczy dorobic szeregowo ciągły stabilizator i po problemie. Z takiego hybrydowego zasilacza mozna pobierac spokojnie od 0A do xA(zależnie od mocy i napięcia na cewce). Przy małym obciążeniu na wyjściu zasilacza impulsowego będzie spore napięcie, mimo tego moc tracona na ciągłym stabilizatorze będzie mała. Tak samo dla dużych prądów, bo wtedy napięcie na cewce spadnie.
Co wy na to?

Post

Wysłano: 2006-07-26, 21:04

niesteety zrobilem taki ale nie dziala poprawnie bo po 10 min pokazuje ze bateria naladowana a po 30 min rozladowana a powinna tzymac okolo 14 dni jak sie naladuje wiec nie da rady myslalem cos o zrobieniu przerywnika w tym zasilaczu ale jakos nie chce mi sie kombinowac bo wyjdzie to 10 x wieksze i to juz nie bedzie wygladalo jak zasilacz znalazlem na elektrodzie schemat zasilacza impulsowego na 8V ale niestety 100mA ale sadze ze powinien dzialac wydluzy sie czas ladwoania o ile sie nie myle czy tylko to czy cos jeszcze ?? a oto artykul..............

Post

Wysłano: 2006-06-07, 11:47

wit wita

trzeba mu zrobic tuning aby s/n byl lepszy mianowicie trzeba wylutowac tranzystory te ktore zalaczaja sygnal na koncowke a sa uruchamiane optptranzystorem z zasilacza impulsowego i trzeba zalozyc przekazniki na wyjsciu bo pojawia sie wtedy szczatkowe pykniecia po wylutowaniu tych tranzystorow .
przerobke ta konsultowalem z czlowiekiem ktory jest konstruktorem w firmie axton jakies 4 lata temu
wzmak ten wtedy jest bardzo mocny i nie szumi polecam zakup tego cacka

pozdrawiam
wit

Post

Wysłano: 11-01-2004, 16:55

CytatCytat:

Potrzebuje pilnie schemat lub projekt stabilnego zasilacza impulsowego dajacego napiecie na wyjsciu +5 i -5V...docelowo ma on byc podlaczany do komputera PC i pobierac z niego sygnal... ...stabilizatory takie oferuje np maxim: MAX1709 MAX774...problem polega na tym ze nie wiem jak to wszystko polaczyc ze soba i jakie elementy jeszcze dodac aby to dzialalo..bardzo prosze o pomoc w tej sprawie..to bardzo pilne...z gory dziekuje....


Rozumiem, że chcesz zasilać swoje stabilizatory z komputera tylko po co robić przetwornicę +5V skoro to możesz wziąć z komputera?
-5V można faktycznie zrobić na MAX774, a co należy dodać do tej kostki to znajdziesz w pliku pdf ze strony producenta http://pdfserv.maxim-ic.c...X774-MAX776.pdf

Post

Wysłano: Wto Sty 20, 2009 11:22 am

No żyję, ciężkie czasy nastały ostatnio na mój konstrukcyjny umysł Siekanka na każdym życia froncie Dobra co do lampeczki to tak poszła dioda prostownicza w kierunku przewodzenie (taka zdaje sie 3A więc spadek też zacny ) w linii zasilania. AMC trochę się grzeją ale nie ma tragedii. Ogólnie najrozsądniej byłoby w tej konstrukcji wyjść z zasilacza impulsowego 4,2V-4,5V (nie wiem czy takie są dla powiedzmy 1.5A żeby zapas był). Zrobiłem na czym było i muszę zrobić jeszcze bo finalnie podarowałem Elizie jako lampka przy laptopie (mówi że nie męczy tak wzroku i jest przyjemniejsze od halogenu- ciekawe )

Post

Wysłano: 22 Paź 2008, 14:02

CytatCytat:

Ja do tej pory też podłączałem ładowarki do urządzeń w ostatniej kolejności. W przypadku komputerów stacjonarnych podłączałem zawsze najpierw kabel do obudowy, a następnie do gniazdka.


Dokładnie. Chodzi o to, żeby 'iskrzyć' najmniej, przy urządzeniu (bolce kabla zasilającego i gniazdko w ścianie więcej przeżyje, niż np. zasilacz w komputerze... Inna sprawa, że zasilacze komputerowe (nie takie po 35zł, te bardziej 'aktywne') są dobrze zabezpieczone -chyba jasne, że nie można stosować najtańszych zasilaczy komputerowych - zasada działania zasilacza impulsowego (który nie ma dobrych zabezpieczeń) jest taka, że 'umierając' wyda z siebie ostatni 'wysoki impuls', który pociągnie za sobą elementy zasilane do 'Krainy Wiecznych Łowów".

Post

Wysłano: 04-07-08, 04:18

Dzień dobry wszystkim
Problem jak w temacie, zakupiłem centralkę telefoniczną i aby mieć na nią gwarancje muszę wykonać jej uziemienie. Problem powstał ponieważ centralka zasilana jest z zasilacza impulsowego prądem stałym stąd brak fizycznego połączenia centralki z "bolcem" w gniazdku
sieć TN-S
Moje pytanie:
Czy mogę ją podłączyć do przewodu PE i będzie to wystarczające? (wykonanie oddzielnego uziemienia wykluczone ze względu na wulany beton wokół budynku )
Jeśli tak to jak wykonać pomiar rezystancji uziemienia?
Poradźcie koledzy jak najlepiej zrobić pomiar rezystancji uziemienia i napisać protokół aby nikt nie zarzucił mi fuszerki?

Posiadam miernik Eurotest 61557 firmy METREL.

Post

Wysłano: Pon 28 Sty, 08 07:19

Ja mam Sharka 20.Pakiet nadajnika ładuję prądem 0.4A.Mój pakiet to Robbe 2000mAh 9.6v.Napięcie końcowe(rozładowania) pakietu ustawiam na 7.2V.Po naładowaniu ładowarka odłącza bezbłędnie.Próbowałem też ładować prądem 200mA i też odcina kiedy jest naładowany na full.Dodatkowym wskaźnikiem naładowania jest nagły wzrost temperatury pakietu przy końcu ładowania.Zaszokował mnie fakt że nowy pakiet Robbe 2000mAh po formowaniu 7-krotnym nie osiąga nawet 1800mAh.Zastanawiam się czy go nie reklamować.Podczas ładowania cały czas kontroluję proces na podłączonym laptopie i spadek napięcia na pakiecie po naładowaniu jest wyraźnie widoczny.
Do zasilania ładowarki używam zasilacza impulsowego 15V/3A który daje bardzo stabilne napięcie.

Post

Wysłano: Wto Gru 04, 2007 10:31 pm

...ooo raju, kto tu mysli o 10tysuF/400V?Toz to chyba wielkosci wiadra by bylo
Z tym bezposrednim zasilaniem z sieci nie widze problemu, soft-start pewnie tez by sie dalo, tak jak piszesz-prosty zrobic, tylko nie podoba mi sie sama idea o tyle, ze chyba nie jestes w stanie do konca przewidziec kto i jak bardzo wsadzi w to łapę.Może jest pociechą ze po wyprostowaniu to bedzie napiecie stale, o ile pamietam jest bezpieczniejsze od 230V zmiennego a 50Hz wybitnie niezdrowe.

Ja pomyslal bym o zastosowaniu jednak jakiejs przetwornicy, ot zasilacza impulsowego od laptopa, drukarki czy czegos....daje toto ze 12-15V a i pradu 3-4A, czyli diodki laczyc w pakiety szeregowo-rownoległe.Z niewielkimi ew. rezystorkami ograniczajacymi prad, choc przy dobrze dobranych diodach, a raczej jej ilosci-moze to byc Direct Drive,hehe.
Sa tez scalaczki /przetwornice do szeregowo zasilanych diodek...szukac?

Post

Wysłano: Czw 22 Lis, 07 10:16

Witam
Odpowiedź nie była na "odwal", wszystko zależy od producenta, kiedyś przy stabilizatorach serii 78** była zasada że napięcie wejściowe może być max 7V wyższe od wyjściowego, technologia się poprawia ale nie wykluczone że ktoś jeszcze produkuje stabilizatory z tym ograniczeniem, o ile pamięć mnie nie myli rodzima firma CEMI robiła takie wynalazki.
Piotr

EDIT
Jeśli chodzi o odbiornik to nie ryzykowałbym zasilacza impulsowego ze względu na zakłócenia.

Post

Wysłano: 2007-06-20, 23:54

CytatCytat:

Wiesz, teoretycznie sama moja karta z procem biorą 250 W. A jeszcze trzeba wziąć pod uwagę, że sprawność zasilacza to jakieś 70-80%...

Model watomierza podam jutro, nie chce mi się już dzisiaj sprawdzać... Ale żaden profesjonalny, taki "do użytku domowego".


To zobacz tu 500W jest do osiągnięcia Poza tym, do szkoły chodziłem dawno ale mnie uczyli, że sprawność zasilacza impulsowego to około 95% (nawet 99% jest osiągalne przy sprzecie high-end)

@Ainur 230W to dwie mocne żarówki, albo 1/6 mocnego odkurzacza albo 1/10 pralki. Tyle, że komupter pracuje dłużej

Post

Wysłano: 2007-06-21, 14:54

CytatCytat:

Poza tym, do szkoły chodziłem dawno ale mnie uczyli, że sprawność zasilacza impulsowego to około 95% (nawet 99% jest osiągalne przy sprzecie high-end)

A to nie jest czasem zależne od obciążenia i dopasowania? Teoretycznie przy idealnym dopasowaniu to na wyjściu powinna być taka jak jest napisane. W to, że w komputerze jest możliwe takie dopasowanie szczerze wątpie.
Wyniki testów podane przez Staszka potwierdzają to. Im wyższa procentowa wartość obciążenia, tym mniejsza procentowa różnica we-wy. Ponieważ obciążenia jest liczone tylko na 12V, więc 95% skuteczność jest do osiągnięcia jak się policzy wszystkie linie przy 100% obciążeniu.

Post

Wysłano: 24-08-07, 15:04

Nie za duża ta inwestycja

Czy nie taniej wyjdzie cię wymienić całe zasilanie tzn. zasilacze w poszczególnych urządzeniach, na jakieś bardziej skuteczne powiedzmy wyższa klasa impulsowych...

Bo w przepięcia w CCTV są chyba mniejszym problemem, niż samo zasilanie...

Koszt zasilacza impulsowego lepszego niż gorszego to niewiele ponad 100zł, natomiast koszt pojedynczego ochronnika klasy D to około 300zł.

Najlepiej jeszcze gdyby wszystko było zasilane z jednego punktu...

Pytanie jakie są odległości kamer od rejestratora, oraz czy kamerki są na 220V czy na 12V.

Post

Wysłano: 06-06-2004, 19:40

jesli chodzi o osociste odczucia to rzeczywiscie wole winyl od CD ale w sumie jesli dvd ma 192 probki 24bitowe na sekunde (czy jakos tak) to mysle ze duzo nie odbiegnie taki dzwiek od oryginalu, widze ze w ogole nie skupiacie sie na temacie tylko na wymadrzaniu jeden przez drugiego ;]
jak jestescie tacy madrzy to powiedzcie koledze jak zrobic ten zasilacz impulsowy a jak sie taki nie nadaje to nkretnie powiedzcie dla czego bo moj zasilacz mi nie "sieje" zadnych zaklocen (mi sie wydaje ze chodzi bardziej o reakcje na ciagle zmieniajace sie (dosyc szybko) duze obciazenie ale nie moge tego poprzec zadnymi naukowymi wyjasdnieniami, taka mam intuicje, wnioskuje po tym co widze w swoim sprzecie i co czytalem o budowie zasilacza impulsowego

w sumie dla mnie impulsowy zasilacz ma dwie zlaety: duza sprawnosc i mala mase i jezeli mialbym robic projekt ktory stoi na polce cale swoje zycie to wisialoby mi czy bedzie ciezki czy lekki jedyne co to moglbym sie cieszyc ze moj wzmakol wazy 2kg podczas gdy wszystkie inne o tej samej mocy waza 5 a decydujacym czynnikiem bylaby cena - moj wziolem za darmo ze starwego komputera - wiec wiadomo czemu wybralem impulsowy

sam nigdy nie zbudwalem zasil. impuls. wiec niewiele moge powiedziec na temat ceny, mozliosci ani jakosci samorobek i szczerze mowiac miale mnadzieje ze tu ktos sie czyms pochwali i opowie

Post

Wysłano: 2009-04-27, 19:24

dodam jeszcze coś od siebie. Jak już wcześniej wspomniałem da się kupić przejściówkę z zasilaczem za ok 25 plus przesyłka. Naprawdę rozumiem że najfajniej zrobić coś samemu i się z tego cieszyć , ale dysk to nie żarówka że można to zasilacz czym popadnie. Z transformatora ciężko wyfiltrować napięcia by były tolerowane przez urządzenia typu hdd. Nie mówiąc już o stratach mocy. Dysk średnio pobiera 15-30Wat przy rozruchu potrafią niektóre dyski ponad 1A pobrać. Jaki sens ładowanie się w duże jedno amperowe (przynajmniej) trafo które będzie sporo większe od zasilacza impulsowego, nie wspominając już o niezawodności. Ale raz kozie śmierć twój dysk twoja sprawa, ale ja nie polecam rozwiązań na trafie do zasilania dysku. Już nie mówiąc o sprawności takiego rozwiązania co w dobie wszędobylskiej oszczędności i ekologi trąci myszką .Jeżeli już koniecznie chcesz coś swojego to zawsze można okroić stary zasilacz AT dać mniejsze kondensatory mniejsze radiatory i wywalić niepotrzebne obwody zasilania ujemnego.

Post

Wysłano: 2009-04-24, 21:24

CytatCytat:

Zasada działania zasilacza impulsowego jest taka, że generuje on impulsy wtedy, gdy są potrzebne (spadek napięcia).
Wiele zasilaczy może pracować bez obciążenia, lecz niektóre typu AT nie będą się zachowywać poprawnie, jeśli prąd odciążenia będzie zerowy (kondensatory filtrujące bez upływu i odłączenie wiatraczka gdy zasilacz jest zimny), gdyż wtedy tracą stabilizację napięcia wyjściowego.
innym ważnym czynnikiem poprawności pracy zasilacza jest poprawna stabilizacja napięcia. Przy różnym obciążeniu wyjść jedno napięcie będzie napięcie będzie poprawne, a inne nie będą się mieścić w zakresie tolerancji.
Niektóre zasilacze pilnują tylko jednego wyjścia (zwykle 5V), inne wyłączają się gdy po korekcie pilnowanego napięcia inne wyjdzie poza dopuszczalny zakres.

1:Nawet najstarsze zasilacze mają zbocznikowane wyjścia rezystorami do masy
2:99% zasilaczy sprawdza jedynie poprawność na linii 5V
3:Jeśli już obciążać to po co wszystkie linie? I po co żarówkami jak wystarczy rezystor 2R o mocy 2-5W?
4: Trochę OT zrobił się w tym temacie..
5: Jeśli musisz już uruchomiany układ zasilać z ATXa, to rób to przez linie 12V plus stabilizator 7805, wyeliminujesz w ten sposób potencjalne zakłócenia

Post

Wysłano: 2006-08-15, 12:06

CytatCytat:

[...]Przepraszam że jak Filip z konopi po tylu latach, ale co chcesz mierzyć metodą techniczną (amperomierz+woltomierz), moc czynną (P)?[...]


A czytałeś temat(lub chociaż tytuł)?
Chodzi o szacowanie natężenia prądu na podstawie "napisów na naklejkach" urządzeń.
Aby nie szacować prądu np. silnika(czy zasilacza impulsowego), na podstawie znamionowej mocy czynnej, trzeba go(prąd) po prostu zmierzyć(wystarczy amperomierz - woltomierz dorzuciłem z przyzwyczajenia, bo dobrze wiedzieć przy jakim napięciu odbywała się cała zabawa)...

P.S.
Co ciekawe, często producenci sprzętu mylą moc czynną z pozorną.
Zmierzyłem jak się zachowuje mój stary TV(21"), Curtis 2102VT.
Na naklejce ma napisane tak: "Pobór mocy 80W".
Tym czasem watomierz(LW-1) wskazuje P≈55W(są zmiany plus/minus kilka watów, w zależności od treści obrazu - od jasności).
Natomiast amperomierz(LE-1) wskazuje I≈0,375A przy napięciu sieci U=239V.
Czyli moc pozorna S=U*I≈89,6VA. Współczynnik mocy cosφ=P/S≈0,61(charakter pojemnościowy).
Więc producent powinien na naklejce dopisać do liczby 80 VA zamiast W, i byłoby dobrze.
Co jeśli takich pomyłek jest więcej(w różnym sprzęcie są mylone moce i na tej podstawie ktoś będzie chciał coś szacować)?

Post

Wysłano: 06-03-09, 09:18

Czy może ktoś wie czy istnieją jakieś przepisy czy też "reguły sztuki" nakazujące jakie ma być napięcie w instalacji wyzwalania wyłącznika głównego (DPX) obiektu budowlanego. Wokół budynku jest instalacja sterująca tym wyłącznikiem, zasilana z zasilacza impulsowego DC24V, z przyciskami w czerwonej obudowie ze zbijaną szybką, wykonana kablem HTKSHekw (produkcji Technokabel) o napięciu pracy 150V. W DPX jest cewka wyzwalająca AC230V sterowana przekażnikiem pośrednim RM83 (Relpol), którego cewka jest włączona w tę instalację 24V.
Wynikł problem. Czy opisana instalacja jest prawidłowa. Czy istnieje obowiązek wykonania jej tak aby była zasilana jedynie i przymusowo napięciem AC230V i wyzwalała bezpośrednio cewkę wyłącznika głównego DPX (bez żadnych elementów dodatkowych lub pośredniczących). W takim skrajnym przypadku niewykonalne byłoby zastosowanie styków rozwiernych w przyciskach. Sytuacja taka mogła by nastąpić w czasie pożaru gdy przerwie się kabel sterujący zanim ktokolwiek wyłączy zasilanie.

Post

Wysłano: 2004-10-13, 18:15

Zasilacz na trafie klasycznym jest jak narazie tanszy i niezawodny. Bo nie ma co sie w nim popsuc. Czasem trafia sie przebicie czy przerwa w uzwojeniu ale to wielka zadkosc. Zasilacz impulsowy jest o wiele bardziej skomplikowany a ze jest nafaszerowany elektronika to ma wieksza zawodnosc. Teoretycznie gdyby zaczac produkcje zasilaczy impulsowych do sprzetu audio na taka skale jak sa robione do komputerow PC to moze cos by z tego bylo. Zawodowe firmy stosuja zasilacze impulsowe wiec nie mozna mowic ze sa gorsze, ze maja mniejszy prad i zaklucaja czy cos takiego. Sa tak samo dobre jak klasyczne trafo. Klopot jest tylko w realizacji zasilacza impulsowego bo jest on dosc rozbudowany. Jedyna zaleta takiego zasilacza to jego mala masa. Moze za jakis czas bedzie on tanszy.
Przerabialem zasilacz od PC na wyzsze napiecie i nie jest to takie trudne jak sie wydaje. Trzeba tylko przewinac wtorne na trafie i odciac stabilizacje napiecia. Pewnymi klopotami z zasilaczami impulsowymi jest walka z normami bezpieczenstwa i zaklucen. Nikt zwyklego trafa pod tym katem nie bada no moze jedynie przebicie izolacji musi byc przynajmniej 4kV. Co nie jest zadnym problemem. Ale 4kV w zasilaczu impulsowym to juz marzenie scietej glowy. Co najwyzej udaje sie zrobic 1kV. Pozatym trzeba oddac zasilacz do badan na kompatybilnosc elektromagnetyczna (EMC) a to sporo kosztuje.
Tak czy inaczej coraz wiecej bedzie zasilaczy impulsowych w sprzecie audio jak i wzmacniaczy w clasie D. Mam opracowane proste schematy takich zasilaczy i wzmakow moze kiedys ujza swiatlo dzienne. Ale jest to dosc trudny temat i nie dla kazdego. Wiekszosc ludzi na forum ma klopoty z dobraniem trafa do TDA7294 wiec co tu gadac o zasilaczach impulsowych.

Post

Wysłano: 27 Kwi 2009 17:49

Tak się akurat składa, że wzmacniacz w układzie różnicowym ma świetną cechę bycia dość odpornym na śmieci, jednak zasilacz wykorzystuje wysokie częstotliwości a one nie mają takich problemów z przedostawaniem się gdzie popadnie i robieniem zamieszania. Wystarczy, że zacznie indukować się sem w ścieżkach i sprawa załatwiona.

Post

Wysłano: 2008-09-15, 01:46

Hypexy juz swoje mają Poza tym jak widze na zdjeciu, nie ma zasilacza impulsowego - szkoda. takero, Ty to montujesz że tak się przejmujesz?

Klasa D to stosunkowo nowa klasa. Jeszcze nie tak dopracowana jak AB, ale powolizbliża się do niej. I ja się nie mogę doczekać tego zbliżenia

Kurde, za dużo ożywam tej minki - (i znowu!)

Post

Wysłano: 2006-08-02, 22:04

FU1 – bezpiecznik 3,15A
L1 – filtr sieciowy 10mH
L2 – transformator impulsowy SIMENS EFD15-N87 (wersja zasilacza 4W) lub EFD25-N87 (20w)
L3 – dławik 3,3-6,8uH
Q1 – mostek prostowniczy 400V/1A
Q2 – dioda 1N4007 (w oryginale KД258В)
Q3 – dioda Zenera 1N4937 lub BZT3C200, 1N5388
Q4 – dioda 1N4148 (w oryginale KД522)
Q5 – transoptor PC817
Q6 – dioda 1N4007
U1 – układ scalony TOP221P (wersja 5W), TOP224P (40W)
U2 – układ scalony TL431
C1 – kondensator 33nF / 400V
C2, C6 – kondensator ceramiczny 100nF
C3 – kondensator elektrolityczny 47uF / 16V
C4, C5 – kondensator elektrolityczny 470uF / 16V
C7 – kondensator 1nF / 1000V
C8 – kondensator elektrolityczny 10uF / 400V
R2 – rezystor 100 / 0,25W
R3 – rezystor 200 /0,25W
R4 – rezystor – dobierać jak w poprzednim poście
R5 – rezystor 10k / 0,25W
R6 rezystor 5,6 / 0,25W

Ale tak poważnie mówiąc (po analizie wszystkich postów w tym temacie) to zanim porwiesz się na robienie zasilacza impulsowego to zastanów się dobrze! To są układy wymagające bardzo dużego doświadczenia (i wiedzy zarazem) przy uruchamianiu, a ty jak sądzie masz problem z rozszyfrowaniem podstawowych oznaczeń na obudowie swojego (patrz twój pierwszy post). W dodatku są to jak na amatorskie wykonanie dość drogie układy i w dodatku ryzykujesz, zniszczenie swoją myszkę. Ciągłe zasilacz w tej kwestii był by o wiele, wiele racjonalniejszym układem.

Ten chip w myszce, o którym mówiłeś wcześniej (pomiędzy wej. z zasilacza a akumulatorem) to sterownik cyklu ładowania akumulatorka, przeczytaj jego symbol na obudowie i podaj go to zobaczymy co ma w środku.

Lepiej wpisz w GOOGLE – zasilacze impulsowe i poszukaj coś gotowego, co daje 8V i prąd nie mniejszy niż 0,5A ale bez przesady

Post

Wysłano: Śr, 20 sie 2008 9:32

Zgadzam się z ALFERKIEM
zbyt niskie napięcie nie jest w stanie zepsuć czegokolwiek co jest "zabezpieczone" komparatorem, , ta trója musiała być jednak mocna:lol:
A do zdrw Twój Lapek miał zwierane wejście zasilacza impulsowego przez padłą baterię ale nie został "zepsuty"

Post

Wysłano: 27 Kwi 2009 17:17

kurcze no nie ważne co tam jest ... po kolei linia z wzmacniacza róznicowego pozniej wzmacniacz X10 i komparator z histereza ... jak ktos wie o co chodzi to sie domysla ... do takiego problemu to schemat urzadzenia chyba nie potrzebny ........ do stablilizacji na wyjsciu 79S12 i 78S12

Post

Wysłano: 2007-06-21, 09:53

Moze to dotyczylo sprzetu mniejszej mocy, w kazdym razie w szkole ucza ze najwieksza zaleta zasilacza impulsowego jest jego duza sprawnosc (powyzej 90%) i mala masa. Jakby ta sprawnosc wynosila 70% to to zadna zaleta jest, mozesz to czyms poprzec?

Post

Wysłano: 27 Kwi 2009 17:46

wszystko jest na płytce ... to nie jest jakiś sygnał audio czy coś ... chodzi tu o zwykłe napięcie ... które jest pierwsze odejmowane ... pozniej pomnożone X 10 i później porównane z napięciem innym ... a cały ten układ nie działa

Dodano po 4 [minuty]:

cos takiego

Post

Wysłano: 2008-04-01, 20:22

Zawsze można spróbować na układzie LM7812 albo na LM317.
Ale w tym przypadku najtrudniej bedzie dostać transformator (no chyba ze nowy w sklepie ale w tedy bedzie drogi). W każdym razie lepiej by było jakby do tego zasilacza impulsowego(najlepszy taki od pc) dorobic zabezpieczenie pradowe powiedzmy do 5 amper.

Post

Wysłano: Pią 16 Sty, 2004

Witam

To normalne odgłosy pracy zasilacza impulsowego. Tranzystor mocy w takim zasilaczu pracuje gdzieś w obszarze częstotliwości akustycznych. Jednakże te hałasy świadczą o niskiej jakości tego zasilacza.

Post

Wysłano: 2008-09-29, 20:58

Potwierdzam, te zasilacze tak robią właśnie przez kombinacje zasilacza impulsowego + dławików. To samo z normalnymi pctowymi zasilaczami - spróbujcie pod taki podpiąć wzmacniacz na 12v np. samochodowe radio...

Post

Wysłano: 13-11-2007, 20:24

Patrz na swój post, na ten skan w wysokiej rozdzielczości.
Zaczynamy od lewego dolnego rogu nad tabelkami.
Element L801 i C 802, czyli wszystko w kreskowanym prostokącie tworzą filtr przeciwzakłóceniowy, ma na celu eliminowanie przedostawania sie zakłóceń z sieci zasilającej do odbiornika i na odwrót bo mamy tu do czynienia z zasilaczem impulsowym.
L553 to tak jak napisane - cewki na kineskopie które rozmagnesowują go w czasie włączania i chyba też wyłączania odbiornika. Namagnesowane elementy kineskopu negatywnie wpływają na geometrię obrazu. Działa to tak że cewki są molestowane przemiennym prądem o wygaszającym stopniowo charakterze, przy tak zmieniającym się polu magnetycznym cewek elementy ewentualnie namagnesowane tracą ten niepożądany stan.
D703 to mostek prostowniczy Graetz'a, w parze z kondensatorem C205, który wygładza tętnienia napięcia, tworzą podstawowy układ prostowniczy.
Element B700 to bezpiecznik, przy zwarciu nie płonie Ci cały telewizor tylko bezpiecznik się fajczy
Dioda D700 prostuje tylko jednopołówkowo a nie dwu- jak mostek D703.
Cały układ w otoczce z gróbej linii oznaczony jako UMZ 2010 to przetwornica.
steruje ona transformatorem TR 700 po przez tranzystor T601. Zwykły transformator podpięty bezpośrednio do sieci, pracujący z 50-cioma cyklami na sekundę byłby duży i ciężki a taki zasilacz impulsowy zasila się wyprostowanym napięciem po to żeby z wygładzonego prądu zrobić znów prąd zmienny ale o znacznie wyższej częstotliwości; transformator takiego zasilacza impulsowego pracuje z częstotliwością kilkudziesięciu tysięcy cyli na sekundę, transformator jest mały, lekki i nie jest z blach stalowych tylko z rdzenia ferromagnetycznego. Nie będę się rozpisywał na temat przetwornicy bo to generator impulsów sterowany napięciem z tego samego transformatora (ma to na celu utrzymanie napięcia wyjściowego na stałym poziomie - mówimy tu o stabilizacji), układy formowania impulsów i takie tam.
Za transformatorem są diody prostownicze i kondensatory wygładzające napięcie (C714, C711 itd.) No i schemat mi ucięło dalej ale to w zasadzie koniec zasilacza.

Post

Wysłano: 2004-10-13, 00:29

Ja bym tak za bardzo nie wierzył w mozliwości pradowe zasilacza impulsowego a w subie o to właśnie chodzi. Pozatym impulsowy nie daje napięcia ciągłego tylko impulsy wysokoczęstotliwościowe a to ma z pewnoscią wpływ na jakość pracy wzmacniacza.

Post

Wysłano: 2004-10-15, 01:21

...w poście chodzi o coś innego, ale moje pytanie także dotyczy zasilacza impulsowego. Jak sie ma możliwość obciążenia standardowego zasilacza AT o mocy 230W na 12V? na rozpisce ma deklarowane 10A. W praktyce obciążając sukcesywnie tylko żyłę 12V przy około 4 Amperach zasilacz się wyłącza :|. Czym jest to spowodowane? Brakiem obciążenia na 5V ? ...o ile mi się wydaje to układ czuwania/stabilizacji jest tylko na 5 Voltach więc może dlatego zrzuca na 12 i przysiada ...sam już nie wiem

Post

Wysłano: 2005-09-06, 22:55

jest bardzo dobra książka: "Switching Power Supply Design" Abraham I. Pressman - "Projektowanie zasilacza impulsowego"
W niej znajdziesz interesujące Cię rzeczy-dużo wzorów, opisów, wykresów, gotowych układów. układy typu buck, boost, inwertujące, półmostkowe, przeciwsobne itp. itd
...ale po angielsku

Post

Wysłano: Sob 18 Kwi, 09 18:25

Tak, meloow zaczął opisem niezupełnie szczęśliwym, i dalej są tego skutki. Taki opis nie powinien się tu pojawiać, bo jest błędny. A wystarczy przeanalizować schemat zasilacza impulsowego, stosowanego w komputerach. Jest tych schematów wiele w internecie. Motyl ma rację. Ja dodam jeszcze, ze bardzo prostym sposobem można również podnieść napięcie linii 12V.

Post

Wysłano: 2004-09-27, 22:55

To moja konstrukcja powstala jako prototyp zasilacza impulsowego duzej mocy do wzmacniaczy audio. Nie jest to jakis rewelacyjny uklad a maksimum to jakies +-100V ktore juz siada pod obciazeniem i udaje sie wycisnac ok 500W/4omach.
Problem w impulsowcach jest taki ze nie da sie stabilizowac dodatniej i ujemnej polowki napiecia oddzielnie dlatego przy nierownomiernym obciazeniu napiecia te plywaja.

Post

Wysłano: Nie Sty 06, 2008 12:26 pm

Wreszcie mam trochę więcej czasu dla siebie i na małe eksperymenty. Na własne oczy chciałem przekonać się, jak będą zachowywać się diody zasilane z "wyprostowanego" napięcia sieciowego.
Zmajstrowałem mały układzik - wtyczka sieciowa, kabelek, mostek z zepsutego zasilacza impulsowego, kondensator 470uF/450V, dwa szeregowo podłączone oporniki 6,8k/5W. Zgodnie z przewidywaniami na kondensatorze było napięcie 310V DC, a przez oporniki płynął prąd 22mA. Nic nie spowodowało problemów, więc między oporniki podłączyłem czerwonego "staruszka" z demobilu. Włączyłem zasilanie, LED zaświecił się i ... nie przepalił się! Włączałem i wyłączałem jeszcze kilkakrotnie i wciąż wszystko działało bez zarzutu (chyba jednak soft-start nie jest konieczny ). Skoro tak, to dołożyłem jeszcze 2, a później 4 takie same LEDy i wszystko wciąż zachowywało się bez zarzutu! Pierwszy eksperyment powiódł się, ale ...
Zauważyłem, że po odłączeniu zasilania napięcie na kondensatorze szybko spada do wartości 5*napięcie przewodzenia LEDa, a później już baaardzo powoli (nie przewidziałem tego efektu ). Jeśli diód jest mało nie ma problemu, gorzej, jak będzie ich znacznie więcej. Wtedy przez dłuższy czas na kondensatorze będzie utrzymywać się napięcie, jeśli nie niebezpieczne, to mooocno nieprzyjemne! Aby to zminimalizować należałoby zmniejszyć pojemność kondensatora, tylko do jakiej wartości? Z jednej strony, jak najmniejszy ze względów bezpieczeństwa, z drugiej powinien jednak eliminować tętnienia (co prawda 100 Hz, ale zawsze). Chmmm...
Na koniec spotkała mnie jeszcze mała(!) katastrofa. Chciałem sprawdzić, jaki będzie prąd po stronie "pierwotnej". Podłączyłem multimetr (szeregowo!) włączyłem zasilanie i ... wywaliło bezpiecznik w mierniku (800 mA)! Okazuje się, że na początku, podczas ładowania kondensatora płynie dosyć duży prąd. Tego też nie przewidziałem! Jutro będę miał dostęp do bezpieczników, to jeszcze trochę poeksperymentuję.
I tak zupełnie na koniec! Odradzam tego typu "zabawy" niedoświadczonym!!!

Mam! Zrobiłem!
92 białe LEDy kupione w DX, do tego mostek, kondensator 4,7uF i opornik 390 om. Zastanawiałem się nad podłączeniem większej ilości diód (diod?) bez opornika, ale stwierdziłem, że tak będzie bezpieczniej. Daje zupełnie dużą ilość światła, ale niestety nie posiadam aparatu z manualnymi programami, więc nie mogę zaprezentować fotek. Postaram się pożyczyć i wtedy będzie można porównać z innymi posiadanymi przeze mnie światełkami

Post

Wysłano: 27 Kwi 2009 18:39

1.Podłącz układ do zasilacza testowego.
2.Sprawdź czy działa.
3.Połóż obok zasilacz impulsowy i podłącz do niego sztuczne obciążenie
4. Włącz zasilacz impulsowy.
Zobaczymy co dalej.

Post

Wysłano: 2007-11-17, 20:08

zalezy co i jak szybko potrzebujesz ładować...

ja uzywam krotkofalarskiego zasilacza impulsowego 22A ....

do małych pakietów wystarczy nawet przerobka z zasilacza PC ...

pozdr

Post

Wysłano: 04-06-2004, 16:13

Witam
Poszukuję schematu zasilacza impulsowego dającego napięcia symetryczne o wartości około +- 40V i maksymalnym prądzie conajmniej 10A (tak aby zasilić wzmacniacz 2x100W)

Czy jest na forum ktoś kto ma jakieś doświadczenia w zasilaniu wzmacniaczy mocy audio z zasilaczy impulsowych ?

Post

Wysłano: 27 Kwi 2009 17:13

Jak stabilizujesz/wygładzasz napięcie? Zasilanie z przetwornicy mogło spowodować przedostawanie się zakłóceń do układu i stąd kłopoty.

Post

Wysłano: 26-05-2003, 20:32

Witam

Poszukuję schamtu zasilacza impulsowego sterowanego jakimś Atmelem np. AT89xxx lub AT90xxxx

Z góry dzięki
Pozdrawiam

Post

Wysłano: 27 Kwi 2009 17:25

A jak są prowadzone kable sygnałowe? Jakie jest rozmieszczenie całości? Masz jakieś dławiki, kondensatory filtrujące?

Post

Wysłano: 2008-06-25, 10:53

Dzięki, o to mi chodziło

Chciałem kupić te kondki właśnie do zasilacza impulsowego i bałem się, że źle wybrałem,ale jak się okazuje, dobrze.

Pozdrawiam

Post

Wysłano: 2007-11-01, 20:06

ale to nie zalezy od podłączenia, tylko od rodzaju zasilacza. ja używam fabrycznego zasilacza impulsowego i musiałem zmienić przewód w mikrofonie, bo był źle ekranowany.

Post

Wysłano: 26-12-08, 12:18

CytatCytat:

Jedyny warunek ,to żeby to nie był zasilacz impulsowy , bo w audio to
może dać zakłócenia wpływjące na jakość sygnału.

CytatCytat:

W urządzeniach typu DVD, zestawy muzyczne, magnetowidach, telewizorach LCD są stosowane zasilacze impulsowe i nie wpływa to na jakość obrazu i dzwięku. W komputerach też są zasilacze impulsowe, i z tego zasilania korzysta karta dzwiękowa a zakłócen na wyjsciu brak.


Oczywiście rację ma kol. rafalelektronik to co napisał kol. cerberus nie zgadza się z rzeczywistością.

CytatCytat:

Skąd te zakłócenia przy zastosowaniu zasilaczy impulsowych? Kilka kHz łatwiej chyba "wyfiltrować" niż na przykład 100Hz

CytatCytat:

W komputerach też są zasilacze impulsowe, i z tego zasilania korzysta karta dzwiękowa a zakłócen na wyjsciu brak.

CytatCytat:

W urządzeniach typu DVD, zestawy muzyczne, magnetowidach, telewizorach LCD są stosowane zasilacze impulsowe i nie wpływa to na jakość obrazu i dzwięku.
Chciałbym aby koledzy zauważyli, iż zasilacze imp. w podanych przez kolegę rafalelektronik zastosowania są niejako szyte na miarę. One świetnie sprawują się przy projketowanym dla siebie typie i zakresie obciążeń.
Jeśli obciążenie jest niestandardowe dla danego zasilacza impulsowego - potrafią dziać się cuda: kołysanie napięcia, dodatkowe obce częstotliwośći. Tutaj dużo należałoby napisać o sposobie autoregulacji napięcia w zasilaczach impulsowych - i wynikającej stąd wrażliwości na rodzaje obciążeń.

Dlatego w wielu wypadkach bezpieczniej jest zasilać ze zwykłego zasilacza opartego na transformatorze 50Hz niż z przetwornicy.

Tak na marginesie:
1.
Ostatnio z kolegą z zaprzyjaźnionej firmy walczyliśmy z zailaniem listew LED. Kolega uparł się żeby zasilać je z przetwornic (tzw transformatorów elektronicznych). W zależności iloma listwami obciążyliśmy przetwornicę to trochę innaczej chodziło, ale nigdy zadowalająco. Kolega sprawdził różne przetwornice (chinole i markowe).
Po podłączeniu zwykłego toroidu jedynym minusem było niwielkie miganie (50Hz) wynikające z prostowania jednopołówkowego. Dołożyliśmy mostek Greatza i chodzi - bajka.

2.
Nie mam dobrej ręki do zasilaczy impulsowych (wtyczkowych) o napięciu wyjściowym 5VDC i prądzie 1A lub 2A (róznych producentów). Powiem tak: nie wiem dlaczego ale są strasznie awryjne. Mam dużo w różnych firmach zaistalowanych Asus WL-500gp oraz różnych mediakonwertwerów (głównie firmy Planete ale nie tylko ) do światłowodów MM (nie SM i nie WDS). Na każde 10 szt zasilaczy w tych urządzeniach wymieniłem ok 8 szt zasilaczy impulsowych. Wszystkie te urządzenia chodzą 24h/7dni, a ich zasilacze są oryginalne - dołączane do zestawu.
Ostatnio do oferty na linki światłowodowe dokładam dwa zasilacze transformatorowe po 80zł i zastrzegam, że jeśli ich klient nie weźmie to ja nie będę do niego jechał jak coś mu się stanie z linkiem. A na tych impulsowych jest niemalże pewne, że za rok czy trochę dłużej będzie pad. I będzie to z winy zasilacza - bo jeszcze nie zdarzyło mi się aby uszkodził się sam mediakonweter.

pzdr

-DAREK-

Post

Wysłano: 27 Kwi 2009 18:10

kurcze jednyny problem jeśli tak jest to jak to zlikwidować aby układ działał poprawnie

Post

Wysłano: 27 Kwi 2009 17:13

Hmmm, niestety moja plastikowa kula nie pokazuje Twojego schematu, może ktoś kto ma kryształową, albo chociaż szklaną Ci pomoże.

Post

Wysłano: 2004-10-12, 13:03

Zakladam nowy wątek bo temat raczej nowy.
Zastanawiam sie nad wyższością zasilacza impulsowego nad zwykłym w subie.
Po co stosowac zasilacz impulsowy?

Post

Wysłano: 2006-03-24, 17:06

tak jakos sie złozyło, ze z rozbiorki zasilacza impulsowego odzyskałem tez radiator wraz z kątownikami, odkładkami i tymi na sruby.

Post

Wysłano: 01 Maj 2009 20:18

No i wlasnie ze wzgledu na buss pump z half bridge nie stosuej sei zasilaczy impulsowych ktore nie maja na wyjsciu duzej pojemnosci. W half bridge wymagana jest duza pojemnosc zasilacza i tu zaden rodzaj zasilania (klasyczne czy impulsowe) nie ma nic do rzeczy. Wazniejsze jest raczej odpowiednie dobranie progu zabezpieczen. Ja swoj prototyp zasilalem z zasilacza impulsowego +-45V (przerobiony AT) z pojemnoscia tylko 2x1000uF, nie sprawdzalem co sie dzieje z zasilaniem ale nic nie wybuchlo

Rodzaj sprzezenia zwrotnego zalezy silnie od topologii ukladu i rodzaju modulacji, wazne jest to zeby kompensowac wady filtru wyjsciowego co wg mnie jest priorytetem .

Post

Wysłano: 10 Maj 2009 13:50

>KJ
Jedna kostka faktycznie padła z mojej winy, bo przed odpaleniem mogłem sprawdzić płytki pod kontem zwarć. Odpalałem jednocześnie dwa kanały. Jeden z nich wystartował bez problemu. Podczas wstępnego uruchamiania zasilałem je napięciem +/_25V z zasilacza mającym trafko 90W. Główny test robiłem już z zasilacza impulsowego ze stabilizacją dającego bez obciążenia +/_40V. Więc o za wysokim napięciu już nie było mowy. Zamontowane były na dość dużym radiatorze, więc przegrzać się nie mogły.

Post

Wysłano: 03 Maj 2009 18:50

Witam
Potrzebuję zbudować taki oto zasilacz stabilizowany z regulacją 8-17V, z czego głównie będzie nastawiony na zakres 12V, prąd jak narazie zadowolę się 300A , zasilanie jednofazowe, praca nie ciągła. Zastosowanie min. do uruchamiania starych trupów(samochodów), ciągników zimą oraz do testowania wzmacniaczy car audio dużych mocy.
Może ktoś z Was budował już takie cudo i podzieli się doświadczeniem. Prawdopodobnie trzeba bedzie iść w kierunku zasilacza impulsowego, co Wy na to?
Pozdrawiam

Post

Wysłano: 10 Maj 2009 16:35

Regulacja triakiem jest ok, ale transformator się grzeje na skutek przepływu prądów (prawie) zwarciowych, a cały układ do sieci paskudzi bardziej niż prostownik bez PFC. Jeśli chcesz mieć płynną regulację prądu, dobrą opcją jest zbudowanie zasilacza impulsowego. Sterownik pracujący w trybie prądowym i regulacja potencjometrem progu ograniczenia prądu. Sprawność większa niż w przypadku trafa z triakiem i lepsza kontrola prądu - jego wartość prawie nie zależy od rezystancji obciążenia Na takiej zasadzie działają spawarki inwerterowe i podejrzewam że ta z AVT również, chociaż tego projektu nie widziałem na oczy.
Jedyna wada to trudność i czasochłonność wykonania takiego zasilacza, ale wszystko da się zrobić

Post

Wysłano: 2008-12-21, 19:20

Witam, jakiś czas temu przerobiłem zasilacz komputerowy ATX na zasilacz warsztatowy. Zasilacz (tani, ze wschodu deklarowana moc 350W) po moich zabawach bez problemu dawał prąd do 35V i około 7A (nie miałem większej opornicy ani żadnego innego obciążenia do testów).
Przeróbka polegała na wywaleniu niemal całej strony wtórnej, wywalenia uzwojeń wtórnych z trafa impulsowego oraz nawinięcie nowego (16x0,5mm2 ze względu na efekt naskórkowości) no i dodałem potencjometr do regulacji napięcia wejściowego (nóżka 1 tl494 ).
No i pojawił się problem: dzisiaj napięcie wyjściowe zaczęło skakać gwałtownie; np ustawiam 12V a tu raz prawie zero a raz pełne napięcie dochodzące do 40V...
Uruchomiany układ spalony, trochę dymu a nadal nie wiem co może być przyczyną.... Połączenia, potencjometr, kostka są sprawne, zasilacz pomocniczy (5V sb) też sprawny. Macie jakieś opinie co mogło stać się?

Pozdrawiam j.

Post

Wysłano: 2009-02-04, 18:03

Witam serdecznie
Chcę zrobić przetwornicę impulsową podwyższającą napięcie z 12 do 2x24-36V taką, jakie się robi do samochodowych wzmacniaczy mocy i w zwi8ązku z tym mam kilka pytań:

1. Jaki zastosować układ scalony do sterowania? SG3524, TL494 czy może procek Atmela?
2. Jakie dać "wzmacniacze" do sterowania bramek MOSFETów, bo widziałem kilka rozwiązań.
3. Jakie inne efekty daje skręcanie uzwojeń trafa impulsowego z kilku mniejszych drucików oprócz eliminacji wpływu prądów naskórkowych.Czy trzeba je skręcać, czy nawinąć równolegle?
4. Jakie zastosować trafo (chcę nawijać sam), bo mam całkiem spore od jakiegoś zasilacza, w którym pracowała hybrydka STK?

Dużo na ten temat wyczytałem na Elektrodzie, ale powyższe pytania świadczą o dalszym głodzie wiedzy na ten temat.

Pozdrawiam

Post

Wysłano: 22.02.2009, 19:30:43

Chciałbym zrobić mały układzik dzięki któremu miałbym regulowane napięcie w zakresie 5-12V(tzn napięcie aku). Zasilanie pakiet 11,1V. Miałby być używany do zasilania słabszych replik, i różnych urządzeń(kamera, zasilanie innych układów elektrycznych).
Regulacja napięcia choćby co 1V. Świetnie jakby układ mógł dawać 10A. Stąd moje poprzednie pytanie o prądy w replikach... No i nie brał bez obciążenia ampera. Sorki, że tak niedokładnie opisałem sprawę, ale dopiero wchodzę w elektronikę. Z tego co znalazłem to można by zrobić coś na bazie zasilacza impulsowego. PWM nie będzie się nadawał raczej. Swoją drogą mam coś takiego (płytka do robota mini sumo), Ale za droga żebym mógł ją spalić. Odpowiedzi raczej na gg

Edit: a i prosiłbym o gotowe schematy bo samemu takiego czegoś to za chiny nie zaprojektuje

Post

Wysłano: 2006-09-01, 20:20

Tylko co z tego? Niewiem czego sie spodziewasz po takim połaczeniu ale napewno nie pozytywnych rezultatów. Ten wzmacniacz który zamierzasz kupić to syf jakich mało. Siedzi pewnie w nim to co w innych bazarowych sprzętach tego pokroju czyli końcówka z radia samochodowego o zawrotnej mocy 2x18W(a że stx ma 6R to pewnie dostaniesz góra 12-14W mocy). Co jak co ale napewno żadnych kolumn tym nie napędzisz, a już napewno tych na stxie 18. Wcale sie nie zdziwie jak pierwsza lepsza wieża z supermarketu zagra lepiej niż to Twoje chore połączenie kolumn domowych z gównianym wzmacniaczem samochodowym zasilanym przez zasilacz komputerowy.. chore poprostu. Nie zdziw sie również jak będziesz słyszał różne śmiecie, gwizdy, trzaski w głośnikach płynące z impulsowego zasilacza atx.

Jak miał bym robić coś podobnego to wolał bym już nic nie robić i odkładać kase na cokolwiek co ma choćby najmniejsze szanse grać poprawnie.

Post

Wysłano: Sro Lut 23, 2005 6:43 am

Witam
Dzięki za odzew
Niestety to najprostszy a co za tym idzie pozbawiony krańcówki elektromagnetyczny napęd do zwrotnic roco 2,5mm.Myśle,że klawiatura ma możliwośc impulsowego sterowania podłączonymi cewkami.Jeśli nie klawiaturka to może dekoder 10775 bo to on wg producenta pozwala na sterowanie urządzeniami elektromagnetycznymi za pomoca 10770.
Kwestia podłączenia wg mnie wglada nastepująco:
-minus (czarny przewód) wspólny dla wszystkich cewek bezposrednio to zasilacza;
-pozostałe przewody (czerwony i zielony) do wyjsc dekodera 10775;
Zanim wydam spore w końcu pieniadze musze miec absolutną pewnośc,że układ taki zadziała,bo na zmiane torów i napędów teraz nie mam ani ochoty ani środków.
Pozdrawiam

Post

Wysłano: Wto, 13 Maj 2008 15:03:33

CytatCytat:

mysle ze jesli jedno ptp to mediaconv + switch zwykly
taniej wyjdzie, i lepiej jakby cos spalilo

ale jesli planujesz zarzadzalnego switcha to nie baw sie w zadne konwertery, tylko i wylacznie sfp

pozdr


hola hola - a co się ma palić ... ?

po śwetle się nei spali - jak padnie to switch ... i tak i tak ...

w przypadku mediakonwertera zasilanie masz z zasilacza impulsowego - bardzoj podatnego na awarię i ciężkiedgo do podtrzymania ups'em chyba ze onlineowy ...

ale jak się zdecydujesz na SFP wchodzi w standard złącza LC, popularnego w tego typu rozwiązaniach na wieki - a mediakonwerter ? SC lub SC ? i za 5 lat gdzie to wsadzisz ? nie uświadczysz SFP na SC

wybór należy do Ciebie ;)

Post

Wysłano: Nie, 24 Sie 2008 11:10:26

W jednym przypadku sytuacja zmusiła mnie do zasilania switcha planeta napięciem +22V. Siedział tam rok czasu. Potem zmieniłem na jakiś inny nazwy nie pamiętam. Oczywiście działa bo ma taką a nie inną przetwornicę. Wracając do prądu prostowanego przez diody prostownicze pamiętajmy, iż dioda ma rezystancję dynamiczną. Napięcie te niby 0,7 będzie zależeć od temperatury i prądu przezeń płynącego. Te diody mają standardowo 1A. Jeśli za 10 zł. kupię działającą przetwornicę to składać coś z trafa mostka, obudowy, wtyczki nie opłaca się. Oczywiście są i przetwornice byle jakie będące kpiną zasilacza impulsowego.

Post

Wysłano: Nie Mar 08, 2009 3:31 pm

Ale wtedy ogniwa muszą być identyczne. W praktyce, wystarczy zmierzyć co jest na którym ogniwie woltomierzem. Nigdy napięcie nie podzieli się równo i trzeba by było bocznikować - a to też niezbyt zda egzamin, bo tracona jest energia no i parametry ogniw mogą się zmienić w czasie. I cały układ się rozreguluje. Ja jak się bawiłem w elektrolizy, używałem zrobionego już dawno temu zasilacza z regulowanym prądem i napięciem, do 24V i 4A. Obecnie zastanawiam się nad zrobieniem czegoś lepszego, impulsowego do 10A i sterowanego z mikrokontrolera

Post

Wysłano: Wto Sty 11, 2005 8:20 pm

na forum elektrody można pisać o technice impulsowej tu najlepiej o tym nie w spominać bo tam wzory mogą co nie których wystraszyć. Jak ktoś się chce uprzeć na elektromagnes to niech się uzbroi w prostownik samochodowy i multimetr do zmierzenia rezystancji cewki w magnesie. Kombinowanie z zasilaczem impulsowym to rzecz fajna bo taki sprzęt jest mały slabo się grzeje i czasem jest tańszy w porównaniu do klasycznego transformatora sieciowego tylko że tam dochodzą takie niuanse jak przepięcia w cewce przy sterowaniu, kluczowanie tranzystorów itp. Raczej nikt nie zbuduje dobrego zasilacza impulsowego w domu bez dobrego sprzętu i sporej wiedzy oraz najważniejszego doświadczenia.

Post

Wysłano: Pon, 27 Paź 2008 0:37:18

W linku jest przetwornica impulsowa, która znacznie lepiej się spisuje od układu LM. A co do scalaków serii LM78xx, to temperatura wydzielana na nich zależy od:

1 - mocy pobieranej przez odbiornik (logiczne)
2 - różnicy napięcia wejściowego (tu: 24V) do wyjściowego (tu: 12V), co już jest b. często pomijane, a ma znaczący wpływ na temperaturę scalaka nawet przy braku obciążenia.

Dawniej bawiłem się elektroniką, więc nie gadaj że tylko o czymś czytałem
Moje zdanie o LM78xx potwierdza w opisie aukcji także producent tego zasilacza impulsowego - przeczytaj akapit o stabilizatorze liniowym.

Żeby nie było - z LM78xx oraz LM79xx (dla ujemnych napięć) często korzystałem i korzystam, lecz w tym przypadku to rozwiązanie się nie sprawdzi. Kto nie wierzy, niech kupi dostępny w każdym sklepie elektronicznym za 2zł stabilizator LM7812, podepnie go do napięcia wejściowego 24V i poczeka minutę trzymając go w dłoni, gdy będzie zasilać on switch'a. Jako dodatek proszę tylko dodać zdjęcie ukazujące oparzenie....

Post

Wysłano: 2008-07-07, 10:35

CytatCytat:

Ja zastosowałem dwie osobniecewki połączyłem je i miejsce połączenia potraktowałem jako środek uzwojenia- zgodnie z danymi z artykułu cewka powinna mieć 9mH i w połowie uzwojenia mieć odczep. Ja zastosowałem dwie cewki po 4.7mH.


No i fajnie tylko że w tekście jest uwaga po co ta cewka jest...a to jest autotransformator,
dopasowuje przetwornik piezo do wyjścia wzmacniacza i przy okazji podbija napięcie wyjściowe.
Te cewki __muszą__ być sprzężone magnetycznie aby pełniły taką rolę.
Inaczej będzie kłopot.
Jakie te cewki masz? Czy możesz wrzucić jakieś zdjęcie lub rysunek?
Skąd wydłubać rdzeń kubkowy - no wiadomo, że ze złomu elektronicznego. Tyle że
we współczesnym złomie to może być rzadkość.
Ale masz inny manewr: zrobić taki autotransformator na bazie rdzenia z trafka impulsowego wyjętego
np. z zasilacza od PC. Te rdzenie pracują przy wysokich f. więc dla Ciebie jak znalazł.
Tylko będziesz musiał poszukać odpowiednich wzorów do obliczeń. Lub poeksperymentować.
Aha, zanim taki wylutowany trafek rozbierzesz - to może spróbuj go podłączyć - a nuż
przypadkiem zadziała? Kto go wie?

Lub jeszcze inaczej - nawinąć to na kawałeczku pręta anteny ferrytowej. Parametry będą badziewne
bo będzie spore rozproszenie - ale być może się uda. Ja bym osobiście poszła w kierunku
trafka impulsowego z zasilacza...

ps.
poszukam wieczorem w rupieciach, jak znajdę taki kubek jak wymagają
w artykule - odezwę się na PW.

Post

Wysłano: Czw Sty 01, 2009 11:48 pm

Niestety zasilacze ATX nie są dobrym źródłem 12V. Muszą one być obciążane symetrycznie. Ja używałem dwóch po 300W, miały dawać chyba 15A. Były połączone szeregowo. Już przy 6A napięcie spadało o kilka wolt, a ponad 10 - włączało się OCP. Używałem ich jako źródło zasilania do przetwornicy wysokiego napięcia takiej jak ta: http://c4r0.skrzynka.org/_hv/index.php?page=hv/zvs
Teraz używam trafa toroidalnego 200W [2x12V@8,33A] i daje spokojnie ponad 12A przy napięciu 24V (a więc Vrms, czyli 100% obciążenia) , na luzie napięcie to ok. 36V (czyli Vpp). Oczywiście jest to napięcie mierzone na wyjściu samego zasilacza. Wspomniany zasilacz składa się ze wspomnianego transformatora, przełącznika 12/24V, sieciowego, bezpiecznika elektromagnetycznego 10A (też na sieć), kabla z wtyczką , kupnego mostka Graetza 1kV 50A (tylko 5zł za takie cudo) z radiatorem z blaszki, dwóch kondensatorów 6800µF 63V z odzysku (rozwalone kserokopiarki) i gniazd bananowych, wszystko w obudowie z polistyrenu, która gdzieś się mi plątała i jak zwykle wymyślony przeze mnie układ idealnie do niej pasował.
Jeśli kogoś to wszystko przeraża, to powiem tyle, że dla elektronika który faktycznie potrzebuje już tak solidnego źródła prądu jest to proste i do zrobienia w niecałe 2h. Może powiesz do czego chcesz to użyć?
Jeszcze jedna sprawa, jeśli chcesz stabilizować takie prądy, trzeba użyć dosyć skomplikowanego układu na wzmacniaczu operacyjnym, kilku tranzystorach mocy i źródle napięcia odniesienia na LM317. Będą duże ilości wytracanej energii, na ogromnych radiatorach. Dlatego takich prądów się nie stabilizuje, chyba że impulsowo. Ale zrobienie zasilacza impulsowego w domu to dosyć skomplikowana sprawa.

Post

Wysłano: Nie Wrz 21, 2008 11:42 am

Do tego właśnie powinny służyć LEDy!
Mam jednak kilka przemyśleń.
Według mnie jeden LM317 w konfiguracji źródła prądowego nie nadaje się do zasilenia tak połączonych tylu diód. Przy diodach bardziej oddalonych od zasilacza będą coraz większe opory na przewodach i łączeniach, a przez to będą coraz słabiej świecić.
Pojedyncze LM-y w małej obudowie są znacznie lepszym pomysłem, ale czy to potrzebne? Skoro mamy stałe napięcie zasilania, to wystarczy tylko "zgubić" te ok. 1,5V i ustawić prąd, a do tego wystarczy odpowiedni opornik - 24 albo 27 om.
Podobnie, jak Steff.k uważam, że trochę szkoda Q5 do tego zastosowania (będą się nudzić ). Można taniej kupić diody jednowatowe (a nawet półwatowe!) na DX, w dodatku białe ciepłe.
Fajnie jest zrobić sobie porządny zasilacz na trafo Pewnie będzie dłuuużej służył, a i frajda jest Tyle tylko, że koszt zakupu nowego impulsowego jest tak niski, że trzeba ocenić, czy warto. Możesz też porozglądać się na DX za zasilaczami np. z gniazdem USB - tanio!