Wyniki wyszukiwania dla frazy: zarządzeniem Ministra

Wyszukano 39 wypowiedzi. Strona 1 z 2

Post

Wysłano: Pon 04 Kwi, 2005

CytatCytat:

Przed chwilą dowiedziałem się, że zarządzeniem ministra edukacji narodowej i sportu nie będzie lekcji w piątek 8 kwietnia, ze względu na pogrzeb Ojca Świętego. Najgorsze jest to, że nikłe ilości młodzieży zainteresują się tym faktem, a większość skorzysta z wolnego dnia dla rozrywki


Ja mam zamiar isc do kosciola (moze nie w godzinie pogrzebu ale na pewno pojde).
Łeee zdobylem adres internetowy mojej szkoly i on nie dziala . Bede sie musial jutro rozmowic z babka od informatyki .


Post

Wysłano: Śr wrz 12, 2007 3:33 pm

No to potrenujmy trochę dyktanda. Ja dyktuję, a ty pisz:

Zgodnie z nową ustawą wydaną przez ministerstwo oświaty, zamiast złych stopni za błędy ortograficzne, młodzież szkolna będzie kierowana do obozów koncentracyjnych. Tam odbywać się będą specjalne obostrzone dyktaty o chlebie i wodzie. Słówka błędnie wypisane będzie się młodzieży wypalać na czole białym żelazem. W departamencie rozważano ewentualność wieszania recydywistów, na razie jednak od koncepcji tej odstąpiono. Komendant obozu będzie dysponował bogatym repertuarem kar: włosiennicą, madejowym łożem, hufnalami do podkuwania, a także wygłodzonymi lwami, które zgodnie z zarządzeniem ministra będą niepoprawnym wyrywały nogi z miejsca, w którym plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Przewiduje się uwięzienie do lat czterdziestu. Po odsiadce wypuszczony będzie mógł zdawać maturę.

Post

Wysłano: 07-03-2009, 10:56

No i gra rozmieszczenie, wszystko zależy wyłącznie od pojemności hal.

Natomiast drezynki celowo nie mają sprzęgów. W realu też nie mają, kto chce może sprawdzić w Sochaczewie naocznie, a do tego przepisy stwierdzają jednoznacznie, że: "Doczepianie wózków roboczych ręcznych do drezyn motorowych osobowych jest zabronione."
( § 301 rozdziału 26 "Instrukcji W 2 o prowadzeniu ruchu pociągów na jednotorowych kolejach dojazdowych PKP" zatwierdzonej zarządzeniem Ministra Komunikacji Nr 98 z dnia 6. V. 1958 r.)
Dlatego też będzie potrzebna ciężka drezyna (np. taka , ale to później. Obecnie w cięższych przypadkach formuje się pociąg roboczy.

Post

Wysłano: 01-11-06, 20:36

CytatCytat:

Opis badania silników elektrycznych do 1 kV
1. Pomiary wykonano w warunkach zbliżonych do istniejących w czasie normalnej pracy.
Pomiary rezystancji izolacji wykonano w temperaturze nie mniejszej niż 10 °C.
2. Zapoznano się z układem zasilania i przeznaczeniem silnika.
3. Pomierzona rezystancja uzwojeń została porównana z danymi wytwórcy
lub poprzednimi pomiarami eksploatacyjnymi.
4. Pomiary wykonano przyrządem generującym napięcie stałe 500 V.
5. Rezystancja izolacji powinna być nie mniejsza niż 5 MΩ. Wymagana rezystancja izolacji
została skorygowana o błąd pomiarowy przyrządu oraz współczynnik temperaturowy.

CytatCytat:

Opis badania spawarek i transformatorów
1. Badanie wykonano zgodnie z Zarządzeniem Ministra Gospodarki Materiałowej
i Paliwowej z dnia 28.02.87 w sprawie szczegółowych zasad eksploatacji spawarek
i zgrzewarek, Monitor Polski z 1987 r. nr 8 poz. 70.
4. Zmierzono stan izolacji w przypadku spawarek transformatorowych między uzwojeniem
pierwotnym a obudową, między uzwojeniem pierwotnym a uzwojeniem wtórnym
a obudową.
5. Pomiar wykonano napięciem pomiarowym 1000 V.
Jeśli chodzi o normy, to nie spotkałem się z normą odnośnie transformatorów i przeważnie wszyscy opierają się na w/w rozporządzeniu, chociaż jest unieważnione ale bez zastąpienia.
Przy pomiarach należy również stosować współcz. k20, którego nie ma w żadnych aktach prawnych.

Post

Wysłano: 23-07-07, 12:15

CytatCytat:

skąd wzięło się przekonanie, zwłaszcza u starszych elektryków, o "odpuszczaniu" sobie pomiaru opraw światła na wyskości > 2,5 metra
Zapewne koledze chodzi o pomiary ochrony przeciwporażeniowej a konkretnie wykonywania pomiaru impedancji pętli zwarcia opraw zawieszonych powyżej 2,5 m.

Dawniej ochronę przeciwporażeniową ustalało się w zależności od występujących warunków środowiskowych zgodnie z:

Zarządzeniem Ministra Górnictwa i Energetyki
Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych
z dnia 31 grudnia 1968 roku
w sprawie warunków technicznych, jakim powinna odpowiadać ochrona przeciwporażeniowa w urządzeniach elektroenergetycznych o napięciu do 1 kV.

Dawne przepisy dopuszczały warunki, w których, przy napięciu do 250V nie była wymagana ochrona dodatkowa.

Sytuacja taka miała miejsce w przypadku:
1) braku okoliczności środowiskowych wpływających na zmniejszenie odporności organizmu na działanie napięcia
np.: brak wysokiej temperatury, nie występowanie pocenia się człowieka
2) braku okoliczności zwiększających możliwość porażenia
np.: brak występowania podłogi z materiałów przewodzących czy stanowiska na gołej ziemi

Wówczas wymagana była jedynie ochrona podstawowa.
Umieszczenie urządzenia elektrycznego poza zasięgiem ręki ( 2,5 m ), było uznawane za ochronę podstawową.

P.S.
O weryfikację proszę najstarszego, czynnego użytkownika Forum – kolegę Krystyna.

Post

Wysłano: 23-09-08, 07:20

Witam.

Nie pamiętam, gdzie to było, ale chodzi o to, że jako wykonujący i zatwierdzający instalację może być ta sama osoba, chociaz nie powinna wykonywać pomiarów bez asysyty.
a ponadto:
pomiary elektryczne z racji swojego charakteru i sposobu wykonywania (urządzenia pod napięciem) niosą zagrożenia zarówno dla osób wykonujących te pomiary, jak i dla osób postronnych. Zgodnie z Zarządzeniem Ministra Gospodarki prace przy wykonywaniu prób i pomiarów zaliczane są do prac w warunkach szczególnego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego. Dlatego osoby wykonujące pomiary powinny posiadać odpowiednie wykształcenie techniczne, doświadczenie eksploatacyjne oraz posiadać aktualne zaświadczenia kwalifikacyjne, upoważniające do wykonywania pomiarów jako uprawnienia w zakresie kontrolno-pomiarowym.
Ustawa “Prawo Energetyczne” postanawia, że osoby zajmujące się eksploatacją sieci oraz
urządzeń i instalacji obowiązane są posiadać kwalifikacje potwierdzone świadectwem wydanym przez komisje kwalifikacyjne. Komisje kwalifikacyjne zostały powołane przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) oraz właściwych Ministrów wymienionych w “Prawie Energetycznym”. W tej sprawie obowiązuje Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z. 28 kwietnia 2003r. w sprawie szczegółowych zasad stwierdzania posiadania kwalifikacji przez osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń instalacji i sieci.”

Post

Wysłano: w Czw Paź 02, 2008 6:53 pm

A jednak stalo sie !!!!

Tuz po odejsciu Konsula Generalnego Dariusza Sobkow ogloszono o LIKWIDACJI Konsulatu RP w STRASBURGU !!!!

Oto tresc tego ogloszenia :

Uprzejmie informujemy, że zgodnie z zarządzeniem Ministra Spraw Zagranicznych z dn. 15 kwietnia br. w sprawie likwidacji i zmian organizacyjnych niektórych placówek zagranicznych z dniem 30 września br. Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Strasburgu zostaje zlikwidowany.
Od 1 października br. do 31 stycznia 2009 r. tj. do dnia całkowitej likwidacji naszego Urzędu, działalność konsularna (wydawanie paszportów, wiz, zaświadczeń itp.) będzie kontynuowana, godziny otwarcia urzędu dla interesantów bez zmian, tj. codziennie od 9 do 12, w sprawach paszportowych do 16.
Od 1 lutego 2009 r., o czym poinformujemy Państwa w terminie późniejszym, planowane jest przeniesienie działalności konsularnej okręgu Alzacja, Lotaryngia i Terytorium Belfortu do Konsulatu Generalnego RP
w Lille.

Post

Wysłano: Sro Lis 14, 2007 23:09

PTWK zostało zlikwidowane zarządzeniem Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w dniu 30 grudnia 1993 r.
Jego majątek wraz z wierzytelnościami i zobowiązaniami przekazany został AWRSP. Nastapiło to (podobno) w trybie art.14 ustawy z 19.10.1991 o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi SP.

Decyzją Dyrektora oddziału terenowgo AWRSP w Warszawie z 31.12.1993 r. ,ienie po zlikwidowanym PTWK przejęła jednostka organizacyjna pod nazwą Tory Wyścigów Konnych Skarbu Państwa w Warszawie.
Przedsiębiorstwo to miało:
- prowadzić księgi stadne ras czystych,
- podnosić poziom hodowli poprzez poddawanie młodych koni ras czystych treningowi w biegu oraz próbom selekcyjnym,
- doskonalić metody treningu (cha cha cha - przyo. Hip.)
- urządzać wyścigi konne,
- urządzać zakłady wzajemne.

Przedsiębiorstwo miało być podmiotem samofinansującym się, nie posiadającym osobowości prawnej. Miało sporządzać bilans i rachunek wyników oraz sprawozdania.
Z przychodów przedsiębiorstwa miały być pokrywane:
- należności publiczno prawne,
- koszty ubezpieczeń,
koszty remontów i inwestycji modernizacyjnych i nowych (cha cha cha - przyp. Hip.)podejmowanych za zgodą dyrektora oddziału (AWRSP - przyp. Hip.),
- wynagrodzenie pracowników (bezapelacyjnie - przyp. Hip.),
- spłata zaciągniętych kredytów,
- inne zobowiązania.

To są, myślę, najważniejsze zdania wyciągnięte z obu tych dokumentów.
Więcej na ten temat powinien wiedzieć p. Budny, który był jednym z głównych animatorów tych przekształceń. Co prawda jest on już na emeryturze ale powinien chętnie wrócić do tamtych czasów i opowiedzieć o szczegółach tamtych decyzji.

Post

Wysłano: 24-09-2007, 22:55

Od 1990 r. podjęto działania restrukturyzacyjne, sprowadzające się do utworzenia z dn. 01.12.1992 r. z rentownej części zakładu Spółki Prawa Handlowego "Bizon". Nowo utworzona spółka została przemianowana na "New Holland BIZON" i sprzedana włoskiemu FIAT-owi. Decyzją Ministra Przemysłu i Handlu z dn. 22.04.1993 r. FMŻ poddano programowi naprawczemu, ustanawiając nad nią zarząd komisaryczny. W wyniku reorganizacji na bazie wydziałów produkcyjnych powołano Spółkę "Maszyny Żniwne". Zarządzeniem Ministra Przemysłu i Handlu z dn. 01.07.1996 r. z powodu zadłużenia postawiono ją w stan likwidacji. W okresie tym działała pod nazwą Fabryka Maszyn Żniwnych w Płocku w likwidacji. Dnia 10.06.1998 r. Sąd Wojewódzki w Płocku ogłosił upadłość przedsiębiorstwa. Proces upadłościowy zakładu zakończył się w styczniu 2001 r. i został poprzedzony likwidacją w lipcu 2000 r. Spółki "Maszyny Żniwne". - www.bizon.xt.pl

Otóż to, z tego tekstu wynika że do roku w którym NH kupił "Bizona" był prowadzony program naprawczy a po kupnie fabryke poddano powolnej likwidacji. Po to by pozbyć się nazwy Bizon.

Post

Wysłano: Pią Kwi 02, 2004 11:28 pm

Kiedy: 15.04.2004 (czwartek)
Gdzie: EDEN CLUB (Bydgoska 35)
Godzina: 20:00

OBWIESZCZENIE

Zgodnie z zarządzeniem Ministra Rozrywki nr 5-10-15/04
z dnia 1.04.2004 o Szkolnictwie Śmiesznym
wzywa się studentki i studentów
uczelni pilskich do stawienia się przed komisją
POBORU
ZABAWOWEGO
połączonego ze szkoleniem przedwojskowym
w dniu 15 kwietnia 2004 r. o godzinie 20:00
w siedzibie komisji: Club EDEN przy ul. Bydgoskiej

Program szkolenia:
1. Musztra marszowa w rytmie rock'a
2. Rzut BOMBĄ w uciekającego wroga (w magazynie BOMBY od A do Z)
3. Prezentacja najlepszej "lufy armatniej"
4. Przegląd piosenki żołnierskiej
5. Co będzie, to będzie
6. Przegląd uniformów Armii Studenckiej

Szkolenie poprowadzi starszy sztabowy DJ CHOMIK (Zielona Góra)

Komisja przewiduje dla uczestników szkolenia grochówkę wojskową prosto z kotła oraz przy rozformowaniu ALKA-ZALTZER

Ze względu na przejściowe problemy z logistyką komisja wzywa do obowiązkowego wstawiennictwa we własnych uniformach.
Dla wyróżnionego - nagroda 500 złotych oraz trzydniowa przepustka do EDENu.
Zapraszamy żołnierzy BRATNICH armii!

Poborowa /y winien stawić się ze szczyptą dobrego humoru

Ze względu na wzgląd imprezę ochrania
Batalion Specjalnej Troski "EMERYT SZWEJK COMBAT"

Post

Wysłano: 07-11-05, 18:14

Historia polskiego gazownictwa oraz górnictwa naftowego sięga XIX wieku, kiedy to z jednej strony w największych miastach na ziemiach obecnie należących do Polski powstawały pierwsze gazownie, a z drugiej były tworzone zręby górnictwa naftowego. Jednak aż do roku 1976 gazownictwo oraz górnictwo naftowe rozwijało się w ramach odrębnych struktur.
Pierwsze gazownie na ziemiach polskich powstały w połowie XIX wieku. Zbudowano je między innymi w Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Bydgoszczy, Szczecinie oraz Toruniu. Od początku istnienia do roku 1950 gazownie podlegały zarządom miast lub prywatnym właścicielom. Na podstawie dekretu z dnia 1 stycznia 1947 r. o tworzeniu przedsiębiorstw państwowych Minister Górnictwa i Energetyki wydał w dniu 16 lutego 1950 r. zarządzenie o upaństwowieniu gazowni. Na mocy tego samego zarządzenia powstał Centralny Urząd Gazownictwa w celu koordynacji działań i nadzoru nad nowo powstałymi przedsiębiorstwami państwowymi w gazownictwie. Następnie zarządzeniem Ministra Górnictwa i Energetyki z dnia 19 grudnia 1966 r. powołano okręgi gazownicze, które przejęły do swoich struktur wszystkie gazownie miejskie będące do tej pory własnością miast. Proces scalania wszystkich polskich gazowni w ramach Zjednoczenia Przemysłu Gazowniczego został zakończony w 1969 roku.

Post

Wysłano: Pon 04 Kwi, 2005

Przed chwilą dowiedziałem się, że zarządzeniem ministra edukacji narodowej i sportu nie będzie lekcji w piątek 8 kwietnia, ze względu na pogrzeb Ojca Świętego. Najgorsze jest to, że nikłe ilości młodzieży zainteresują się tym faktem, a większość skorzysta z wolnego dnia dla rozrywki

Post

Wysłano: 2006-09-18, 11:06

Kolej z Torunia do Czarnowa powstała na początku XX wieku jako jedna z wielu linii lokalnych na Pomorzu i ziemi chełmińskiej. Najpierw, 6 października 1909 roku uruchomiono odcinek państwowy Toruń Mokre (dziś Wschodni) – Toruń Północny (później przedłużony do Olka, Unisławia i Chełmna). Początkowo przewożono na nim tylko towary. Kilka miesięcy później, 28 lutego 1910 roku, uruchomiono linię Toruń Północny – Czarnowo. Była to kolej powiatowa (Kleinbahn Thorn – Scharnau), miała własny tabor, ale znajdowała się pod zarządem państwowym.
Oto kilka notatek prasowych z okresu budowy:

Toruń. Sejmik powiatowy obradować będzie w dniu 3 kwietnia r.b. Na porządku dziennym budowa kolejki z Torunia do Czarnowa […]
Gazeta Toruńska nr 64,
17 marca 1908 r.

Na budowę kolei Toruń – Czarnowo uchwalił sejmik powiatowy dodatek wysokości 30% kapitału akcyjnego.
Gazeta Toruńska nr 80,
5 kwietnia 1908 r.

Budowa kolei z Torunia do Czarnowa postąpiła już tak daleko, że na przedmieściu chełmińskim rozpoczęto już stawianie budynków stacyjnych. Sypanie toru z chełmińskiego przedmieścia aż do dworca na Mokrem także już prawie ukończone. Z dworca tego położono już tymczasowe szyny dla dowozu dalszych materyałów budowlanych.
Gazeta Toruńska nr 183,
13 sierpnia 1909 r.

Po II wojnie światowej ruch wznowiono w lipcu 1946 roku.
(to się trochę kłóci z podaną wyżej przez kol. Bernarda informacją o rozkładzie jazdy z 1945 r.)
Zarządzeniem Ministra Komunikacji z 24 lutego 1966 roku zapowiedziano zamknięcie linii od 1 kwietnia 1966 roku. Ostatnie pociągi na linii kursowały 31 marca 1966 roku. Od następnego dnia wstrzymano ruch i przewozy przejął PKS. Linia została zlikwidowana do 1972 roku, chociaż pojawiały się jeszcze propozycje wykorzystania jej do budowy alternatywnego połączenia Torunia i Bydgoszczy na prawym brzegu Wisły.

Na koniec link do forum, gdzie wątek już się pojawił. Polecam zdjęcie pociągu towarowego na tle jedenego z hoteli asystenckich UMK (ul. Gagarina, koło dw. Toruń Zachodni)

http://www.forumtorun.yoyo.pl/viewtopic.php?t=188

Post

Wysłano: 2007-03-04, 10:46

Nie za bardzo widzę sens dalszych dyskusji, bo każdy kolejarz – niezależnie od zajmowanego stanowiska – powinien znać przepisy sygnalizacji E1. A jak powinien znać to znaczy, że ma do nich dostęp. A w „E1 INSTRUKCJI SYGNALIZACJI na PKP” na stronie 1 pisze ze jest to załączniki do zarządzenia Nr.... Zarządu PKP ..... .Natomiast na stronie 2 jest szereg informacji na temat podstawy wydania niemniejszej instrukcji. Miedzy innymi wyraźnie pisze, że zostały zatwierdzone zarządzeniem Ministra Komunikacji. A nic mi nie wiadomo o tym, ze Ministrem komunikacji jest automatyk – chyba ze pan Lweiński ma inne informacje i zarzut skierowany na automatyków dotyczy ministra (w co raczej wątpię) .
Druga sprawa – miałem do czynienia z kilkoma wydaniami E1. W każdym znanym mi wydaniu jest rozdział „Sygnały”. Weźmy na przykład sygnał „Sr 2” – i zapis „ Sygnał Sr 2 na jazdę z największą dozwoloną prędkością na danym odcinku linii, wskazaną w służbowym rozkładzie jazdy”.
Natomiast na stronie 13 można się doczytać takiego zapisu :”Obrazy sygnałowe, używane w sygnalizacji na Polskich Kolejach Państwowych, wskazują następujące prędkości :
- największą dozwoloną na danym odcinku linii, wskazana dla każdego pociągu w służbowym rozkładzie jazdy,
- 100 km/h, 60 km/h i 40 km/h”
Pozwolę sobie zauważyć, że dopuszczalną szybkość na odcinku linii ustala w zasadzie tylko i wyłącznie pion drogowy na podstawie stanu technicznego toru. Ale jestem daleko od stawiana zarzutu „drogowcom” o niewłaściwym utrzymaniu toru. Wiem doskonale, że są tak samo bezradni, jaki i automatycy. O renomach decyduje między innymi Dyrektor zakładu a i on musi się liczyć z możliwościami, na jakie mu pozawala Zarząd.
Załóżmy ze jest sygnalizacja umożliwiająca ustalenie większego zakresu szybkości i taką należało by budować w każdym miejscu w którym szybkość rozkładowa się zmienia – ojjj ładnie by wyglądał szlak, kolorowo oświetlony co kilkaset metrów , a jakie koszty by były, a ile osób znalazło by zatrudnienie przy ciągłym montażu i demontażu urządzeń w takt remontu czy naprawy nawierzchni kolejowej. Kto wie – a może to jest pewne wyjście z bezrobocia ?.
W swojej bardzo długiej pracy na PKP postałem już sporo ludzi ( naczelników, kontrolerów, dyrektorów) którym się wydalało, że mają „władzę” i wszystko im wolno. Ładnie by kolej wyglądała jakby każdy taki osobnik zaczął wprowadzać swoje „udogodnienia”. Na całe szczęście każda zmiana w dokumentacji technicznej urządzeń srk musi być podpisana i zawiedzona przez ludzi mających odpowiednie uprawnienia budowlane i projektowe.
Tylko jak to wytłumaczyć zwierzchnikowi, któremu się wydaje, że on wszystko może ? .

Post

Wysłano: Sro 16 Sty, 2008

Ten rok szkolny wraz z zarządzeniem ministra skończy się wraz z feriami zimowymi...
Niestety zaległości zostaną nadrobione podwójnie w przyszłym roku czyli stracone pięć miesięcy tego roku mnożymy przez dwa..
Miłej nauki w liceum życzy Meretete:)

Chcę mieć bardzo wysoką średnią:)

Post

Wysłano: Sob 17 Lis, 2007 14:47

Ha! Taaa szkoły z tradycjami są najlepsze ;D ;D
Jeżeli wprowadzono temat dyskusji, to mogłabyś po prostu powiedzieć, że według Ciebie nie powinno się do tego przykładać takiej wagi i tyle. Tak to jest z tym świetnym zarządzeniem ministra, szkoła też w rezultacie robi tak, żeby mimo wszystko dawać trochę wolności uczniom omijając przepisy, oczywiście "musicie nosić mundurki, nie ma innej możliwości!" ale to tylko tak oficjalnie ; ...

Post

Wysłano: Sob Sie 04, 2007 10:57 pm

W tym poście postaram się nieco wyjasnić i przybliżyć organizację Służby Krwi w Polsce, wspomnieć jak to mniej więcej działa i (mam nadzieję) tym samym odpowiedzieć na pytania, które się pojawiły

Na początek podstawy prawne działania służby krwi:
1. Ustawa z dnia 22 sierpnia 1997 r o publicznej służbie krwi (Dz. U. nr 106, poz. 681)
2. Ustawa z dnia 23 listopada 2003 r o zmianie ustawy o publicznej służbie krwi oraz o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. nr 223, poz. 2215)
3. Dyrektywa 2002/98/EC Parlamentu Europejskiego oraz Rady Unii Europejskiej z dnia 27 stycznia 2003 r, która wniosła poprawki do poprzedniej Dyrektywy 2001/83/EC oraz Dyrektywy opracowanej zgodnie z decyzją Rady 1999/468/EC z dnia28 czerwca 1999 r

Sama organizacja służby krwi:

1. Ministerstwo Zdrowia - Narodowe Centrum Krwi

Jest na samym "szczycie piramidy" - to nowa jednostka powołana zarządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 12 października 2006 roku.
Zadania Narodowego Centrum Krwi:

a) Bieżące monitorowanie dostosowania systemu publicznej służby krwi do aktualnie obowiązujących standardów jakościowych i wymogów bezpieczeństwa krwi, jej składników i produktów krwiopochodnych.

b) Weryfikacja "Narodowego Programu Leczenia Hemofilii na lata 2005 - 2011" pod kątem farmakoekonomicznym, monitorowanie danych epidemiologicznych dotyczących populacji chorych na hemofilię i inne wrodzone skazy krwotoczne.

c) Nadzór nad realizacją samowystarczalności Polski w zakresie zaopatrzenia w bezpieczną krew, jej składniki i produkty krwiopochodne.

d) Bieżące monitorowanie aktualnych tendencji w medycynie światowej i biotechnologii w zakresie stosowania produktów krwiopochodnych.

2. Narodowemu Centrum Krwi podlega Instytut Hematologii i Transfuzjologii.

Zadania IHiT to:

a) Przygotowywanie raportów oceniających Centra Krwiodawstwa
b) Przeprowadzanie kontroli
c) Propagowanie honorowego krwiodawstwa
d) Ocenianie potrzeb kraju w zakresie zaopatrzenia w krew i jej składniki
e) Organizacja pomocy w sytuacjach wymagających dodatkowego zaopatrzenia w krew
f) Prowadzenie krajowego rejestru dawców
g) Opracowywanie systemów szkolenia
h) Określanie medycznych zasad pobierania, oddzielania, przechowywania i wydawania składników krwi

3. Jednostkami podległymi IHiT są:

a) Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa
b) Wojskowe Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (te podlegają także MON)
c) Centra Krwiodawstwa i Krwiuolecznictwa MSWiA (te podlegają również MSWiA)

Zadania Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa:

a) Kwalifikowanie kandydatów na dawców do oddania krwi
b) Prowadzenie rejestru dawców
c) Pobieranie krwi
d) Gromadzenie, przechowywanie i wydawanie krwi
e) Propagowanie honorowego krwiodawstwa
f) Zaopatrywanie ZOZ w krew i jej składniki oraz produkty krwiopochodne
g) Zaopatrywanie wytwórni farmaceutycznych w osocze
h) Udzielanie konsultacji związanych z leczeniem krwią
i) Prowadzenie rejestru powikłań poprzetoczeniowych
j) Sprawowanie nadzoru w dziedzinie krwiodawstwa i krwiolecznictwa
k) Organizacja szkoleń

4. Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa mają swoje Oddziały Terenowe i współpracują bezpośrednio ze szpitalnymi Bankami Krwi.

Zadaniami szpitalnych Banków Krwi są:

a) Składanie zamówień na krew i preparaty krwiopochodne w najbliżym Oddziale Terenowym RCKiK lub w RCKiK (wg. zapotrzebowań napływających z oddziałów szpitala)

b) Odbiór otrzymywanych preparatów krwi i jej składników

c) Przechowywanie krwi i jej składników do czasu wydania do oddziału szpitalnego

d) Przechowywanie zapasów krwi i jej preparatów na własne potrzeby szpitala

e) Wydawanie krwi i jej składników do oddziałów szpitalnych

f) Prowadzenie dokumentacji przychodów i rozchodów krwi i jej składników.

Koniec z tymi nudami

Post

Wysłano: Wto 30 Paź, 2007


Rezerwaty Wyspy Zawadowskie i Ławice Kiełpińskie objęto ochroną jako rezerwaty przyrody zarządzeniem Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego z dn. 31 grudnia 1998 r. (Dz. U. 98. 166. 1224)
Powierzchnia całkowita rezerwatu Wyspy Zawadowskie wynosi 530,28 ha, w granicach Warszawy pozostaje 184,72 ha.
Powierzchnia całkowita rezerwatu Ławice Kiełpińskie wynosi 803 ha, w granicach Warszawy pozostaje 88,26 ha.

Rezerwat przyrody Wyspy Zawadowskie - faunistyczny rezerwat przyrody utworzony w 1998 r., położony na południowym skraju Warszawy (w dzielnicach Wilanów oraz Wawer), w gminie Konstancin-Jeziorna oraz na terenie miasta Józefów w województwie mazowieckim. Zajmuje powierzchnię 530,28 ha. Obejmuje wyspy, mielizny i piaszczyste łachy oraz wody płynące Wisły.

Celem utworzenia rezerwatu była ochrona ekosystemów wodnych w korycie środkowej Wisły, o charakterze naturalnym lub zbliżonym do naturalnego. Jest to miejsce gniazdowania i żerowania rzadkich gatunków ptaków oraz ostoja zwierząt związanych ze środowiskiem wodnym. Ponadto obszar ten ma duże walory krajobrazowe.

Rezerwat należy do krajowej sieci ekologicznej ECONET-POLSKA.

Flora

Łachy, ławice i wyspy tworzą się naturalnie w korycie rzeki, corocznie zmieniając swoją rzeźbę i położenie. Roślinność na wyspach oraz wzdłuż brzegów Wisły to nadrzeczny las łęgowy. Szata roślinna jest zróżnicowana: od wysokopiennego łęgu z dominującą wierzbą i topolą oraz domieszką wiązów, olszy szarej i klonu jesionolistnego, przerośniętą pnączami i roślinnością zielną, po wikliniska z podrostami drzew i nawłocią oraz inną wysoką roślinnością zielną.

Fauna

Na łachach i wyspach znajdują bezpieczniejszą ostoję zwierzęta wypierane z brzegów rzeki. Podstawowe 6 gatunków ptaków lęgowych, dla których ochrony utworzono rezerwat, to:
mewa śmieszka
mewa pospolita
rybitwa rzeczna
rybitwa białoczelna
sieweczka rzeczna
sieweczka obrożna.

Ponadto na terenie rezerwatu gniazdują: brodziec piskliwy, zimorodek i tracz nurogęś, a prawdopodobnie również mewa srebrzysta i ostrygojad.

Mielizny i płycizny z żyznymi namułami są dobrymi miejscami do żerowania dla ptaków siewkowych, np. biegusa zmiennego, które zatrzymują się tu podczas migracji. Ponadto podczas przelotów i zimą pojawiają się tu (niekiedy bardzo licznie) czaple (siwe, białe i nadobne, kaczki, tracze, nury i kormorany, a także drapieżne bieliki.

Wśród lęgowych ssaków na terenie rezerwatu obserwowano: bobry, wydry, karczowniki ziemnowodne i inne. Ponadto występuje tu wiele gatunków płazów, gadów i ryb (m.in. osiągający duże rozmiary sum europejski), a z bezkręgowców m.in. motyle paź królowej i trociniarka czerwica.

Zakazy

Na podstawie rozporządzenia powołującego rezerwat można wyróżnić następujące zakazy:
polowania, chwytania, płoszenia i zabijania dziko żyjących zwierząt, niszczenia nor i legowisk zwierzęcych, gniazd ptasich i wybierania jaj
wyjątek: prowadzenie zrównoważonej gospodarki rybackiej oraz wędkowanie (tylko uprawnieni członkowie PZW)
pozyskiwania, niszczenia lub uszkadzania drzew i innych roślin
wyjątek: wycinka młodych drzew i krzewów wkraczających na otwarte przestrzenie, prowadzona zgodnie z planem ochrony
wyjątek: wycinanie wikliny w terminach uzgodnionych z wojewodą
zmiany stosunków wodnych
palenia ognisk
zakłócania ciszy
wysypywania, zakopywania i wylewania odpadów lub innych nieczystości, innego zanieczyszczania wód, gleby oraz powietrza
wstępu na tereny rezerwatów przyrody, w tym zakaz poruszania się pojazdami poza drogami dopuszczonymi do ruchu
wyjątek: żegluga i spław, ale tylko po oznakowanym szlaku i bez możliwości przybijania do wysp, kęp i łach
wyjątek: prowadzenie badań naukowych za zgodą wojewody
poboru piasku (z wyłączeniem „prac utrzymaniowych” prowadzonych przez administratora wód)

Zakazy te nie dotyczą prowadzenia akcji ratowniczych i wykonywania zadań z zakresu obronności państwa.

Post

Wysłano: Wto 11 Gru, 2007 22:04

CytatCytat:

...Na terenie miasta znajdują się też stare cmentarze.
Cmentarz ewangelicki przy ul. Sadowej 58 założony został około 1910 r. składa się aktualnie z terenu dwóch odrębnych niegdyś cmentarzy: cmentarza Baptystów oraz cmentarza ewangelickiego p.w. Św. Jana należącego do parafii Trzech Króli.

Na cmentarzu pochówki trwały do 1945 r. Znaleźli tu swój wieczny spoczynek przedstawiciele wielu znakomitych elbląskich rodzin z których najbardziej znanymi dla dzisiejszych mieszkańców miasta są: Komnick – właściciel fabryki samochodów, Schretter – właściciel mleczarni przy ul. Bema. Po 1945 r. przede wszystkim w wyniku wyjazdu krewnych i najbliższych spoczywających na cmentarzu zmarłych popadł on w zaniedbanie. Nagrobki były okradane i dewastowane. Podjęta przez miasto

w 1996 r. decyzja przekształcenia terenu cmentarza w park zyskała akceptację Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Elblągu.
W 1997 r. rozpoczęto prace konserwatorskie na jego terenie, mające na celu przekształcenie zdewastowanego cmentarza w teren o charakterze parkowym oraz upamiętnienie tego cmentarza poprzez budowę lapidarium. Prace prowadzono na podstawie „Koncepcji rewaloryzacji zieleni na terenie cmentarza” oraz „Projektu lapidarium”.

Lapidarium zostało utworzone w 2000 r. Eksponowane są w nim odzyskane z uporządkowanej części dawnego cmentarza zachowane w całości płyty nagrobne przedstawiające wartość artystyczną bądź historyczną. W lapidarium umieszczono nagrobki m.in. następujących zmarłych mieszkańców miasta : Pokropa, Landgrafa, Sterna, Winklera, Zimensa, Hirscha .

W marcu 2001r. została wykonana i zamontowana tablica upamiętniająca miejsce po dawnym cmentarzu ewangelickim. Na tablicy widnieją napisy w języku polskim i niemieckim o treści: „Lapidarium Pamięci Mieszkańców Miasta Elbląga Pochowanych do 1945 r. Elbląg 2000 r.”

Lapidarium odwiedzają przede wszystkim Niemcy – dawni mieszkańcy Elbląga, przyjeżdżają tu też wycieczki. Miejsce zostało oficjalnie otwarte w obecności grupy byłych elblążan, wśród których był Hans Jürgen Schuch - przewodniczący Stowarzyszenia Truso w Niemczech.

We wrześniu 2001 r. oddzielono lapidarium od ul. Sadowej stalowym ogrodzeniem z elementami kutymi.

Cmentarz ewangelicki przy ul. Bema 56 założony został około 1910r. położony jest na skarpie u zbiegu ulic Bema i Sadowej. Zachowanych jest część nagrobków, cokołów i obramowań grobów. Cmentarz posiada dobrze zachowany układ zieleni wysokiej.
Oba cmentarze zostały zamknięte zarządzeniem Ministra Gospodarki Komunalnej z 1953r. W 1994r. wpisano je do rejestru zabytków.

W Elblągu istnieją tereny, które dawniej były cmentarzami, a obecnie w ich miejscu istnieją parki bądź skwery. W 1994 r. Władze Miasta podjęły działania, których intencją było upamiętnienie dawnych nekropolii. W 1996 r. upamiętniono pięć miejsc poprzez ustawienie granitowych kamieni z umieszczonymi na nich mosiężnymi tablicami z napisem w języku polskim „ Pamięci Pochowanym” oraz nazwą dawnego cmentarza.

Tablice zamontowano: w Parku Traugutta na terenie którego istniały dwa Cmentarze Św. Anny i Św. Marii, w Parku Wojska Polskiego przy ul. 3 Maja gdzie znajdował się Cmentarz Św. Jana,przy kościele Bożego Ciała, u zbiegu ulic 12 Lutego i Gen. Grota Roweckiego gdzie istniał Cmentarz Św. Mikołaja oraz u zbiegu ulic Płk. Dąbka i Piłsudskiego w sąsiedztwie obecnego targowiska miejskiego gdzie mieścił się Cmentarz Północny.

Na podstawie Porozumienia zawartego w 1998 r. pomiędzy Stowarzyszeniem TRUSO, a Urzędem Miejskim w Elblągu obok istniejących tablic ustawiono tablice z napisem w języku niemieckim. U zbiegu ulic Brzeskiej i Browarnej zlokalizowany był Cmentarz Żydowski. W 2001 r. upamiętniono nieistniejący już cmentarz poprzez umieszczenie na jego miejscu tablicy z napisami w języku hebrajskim i polskim o treści „Pamięci Żydów Elbląga”.


.....

Post

Wysłano: 2007-11-13, 11:10

Kilkanaście miesięcy temu Minister Gospodarki Morskiej powymieniał część starej kadry urzędników. Zwolniono przeważnie emerytowanych oficerów Marynarki Wojennej - jak się śmieliśmy - speców od bronowania plaż i zamykania portów na łańcuch. Media podniosły raban, że zwalnia się starych fachowców i przyjmuje niedoświadczoną młodzież. Jednym z tych nowych, "młodych" (ponad 50 lat)był zawodowy oficer Marynarki Handlowej Waldemar Rekść - nie żeglarz, ale marynarz o wielkiej wiedzy i wyobraźni.
Na początek nasza grupa żeglarska ścięła się z nim tak ostro, że była mowa o sądach - do Trybunału w Strassburgu włącznie. Gdy jednak zapoznaliśmy go z sytuacją w żeglarstwie okazał się naszym największym sojusznikiem. Wniosek był taki, jak sugerują wyżej lotnicy: po co wyważać otwarte drzwi, skoro można przyjąć rozwiązania z krajów mających więcej morskiego doświadczenia?
Brałem udział w tych rozmowach i do ostatnich chwil nie wierzyłem, że zastępca dyrektora Urzędu Morskiego,działając z upoważnienia ministra, może powiedzieć: Brytyjczycy mają największe doświadczenie morskie i Polska, również nasze szkolnictwo morskie, zawsze się na nich wzorowała. Czy zgadzacie się, abyśmy wprowadzili ten system w Polsce?
Znokautował nas! System brytyjski to zwolnienie z przeglądów i obowiązkowego wyposażenia jachtów do 45 stóp (ok. 13,7 m.) długości, to prowadzenie bez patentów jachtów do 24 metrów! Zaprotestował jedynie przedstawiciel jakiejś stoczni jachtowej.
To było w marcu tego roku w Słupsku. W kwietniu spotkaliśmy się w Gdyni - nadal nie do końca dowierzając urzędnikom. Wszystko potwierdziło się z małą zmianą - zamiast 45 stóp przyjęliśmy 15 metrów. Minister Wiechecki (LPR) dostał dwa tygodnie na przygotowanie warunków, aby Urzędy Morskie wydały stosowne zarządzenia. Zwykle trwa to wiele miesięcy. Jednak od maja nowe przepisy ukazały się, a obecnie są potwierdzone Zarządzeniem Ministra GM. Jak napisałem w poprzednim poście, liberalizacja nie wpłynęła na pogorszenie się warunków bezpieczeństwa żeglugi.
Piszę tu o tym, ponieważ żeglarze śródlądowi często nie mają informacji czym naprawdę jest liberalizacja, kto ją wprowadza i dlaczego. Dochodzi na Forum do ostrych spięć na tematy zastępcze, niewiele mające wspólnego z meritum sprawy. Jestem oburzony, gdy ktokolwiek pisze, że jako naród jesteśmy głupsi od innych. Senator Dorota Arciszewska z Gdańska gorąco zaczęła popierać naszą sprawę wówczas, gdy powiedzieliśmy, że polskie jachty zmuszone są do ucieczki pod inne bandery i salutują Pomnik na Westerplatte niemiecką banderą - bo ta niemiecka, szwedzka czy inna bandera oznacza wolność.
Chciałem napisać tylko jedną wypowiedź i wycofać się z tego Forum. Jednak jest wiele tematów, które trzeba spokojnie rozważyć. Właśnie teraz, na Waszych oczach, tworzone jest prawo z którego będziecie korzystać. Wierzę, że uda nam się wprowadzić w polskim żeglarstwie takie prawo, abyście czuli się równymi żeglarzom innych krajów. Prawdę mówiąc sądzę, że właśnie Polacy mają predyspozycje, aby być lepszymi od nich. Jak te swoje zdolności wykorzystacie, zależy również od tych instruktorów, którzy tu występują. Ale na ten temat następnym razem.
Edward Zając

Post

Wysłano: Nie Sty 27,2008 22:23

Adamie, czy jeśli znajdziesz w kodeksie karnym, karnym wykonawczym a może w kpk wyraz "obowiązek", to będziesz to przyjmował do wykonania?
Jest zasadnicza różnica pomiędzy obowiązkiem probacyjnym a środkiem karnym.
Obowiązk j.w. sąd "nakłada", natomiast środek karny "orzeka". Wprawdzie często występuje przy niektórych śodkach karnych wyraz "obowiązek", "zakaz" etc..., lecz nie są one tożsame z obowiązkami probacyjnymi i nie należą do katalogu obowiązków kuratorskich przy wykonywaniu spraw "O".

Chciałbym nadmienić, że w związku z nowym zarządzeniem ministra (bardzo dobrze, że wreszcie ono jest zmienione), należy znowelizować (zmienić) rozporządzenie MS z 12.06.2003r. - szczególnie zmianie powinna ulec treść par. 12, choć nie tylko. Problem ten warto omówić (przedyskutować) w oddzielnym temacie.

Pozdrawiam

Post

Wysłano: Czw Paź 09, 2008 8:46 pm

CytatCytat:

co do konsulatu w strasbourgu - mam z nimi zle doswiadczenia.


Tak w temacie naszego "ukochanego" konsulatu:

Uprzejmie informujemy, że zgodnie z zarządzeniem Ministra Spraw Zagranicznych z dn. 15 kwietnia br. w sprawie likwidacji i zmian organizacyjnych niektórych placówek zagranicznych z dniem 30 września br. Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Strasburgu zostaje zlikwidowany.
Od 1 października br. do 31 stycznia 2009 r. tj. do dnia całkowitej likwidacji naszego Urzędu, działalność konsularna (wydawanie paszportów, wiz, zaświadczeń itp.) będzie kontynuowana, godziny otwarcia urzędu dla interesantów bez zmian, tj. codziennie od 9 do 12, w sprawach paszportowych do 16.
Od 1 lutego 2009 r., o czym poinformujemy Państwa w terminie późniejszym, planowane jest przeniesienie działalności konsularnej okręgu Alzacja, Lotaryngia i Terytorium Belfortu do Konsulatu Generalnego RP
w Lille.

Post

Wysłano: Nie Kwi 16, 2006 22:21

Ja też muszę miec upoważnienie na kierowanie pojazdami należącymi do firmy. Nie mam tam wymienionych marek (mamy 3 różne marki) tylko ogólnie że firma upoważnia mnie do prowadzenia samochodu służbowego firmy X pod warunkiem

posiadania odpowiedniego prawa jazdy
oraz
zachowania zasad użytkowania pojazdu określonych zarządzeniem Ministra Komunikacji z dnia 14.12.1982 w sprawie użytkowania pojazdów samochodowych do celów służbowych (M.P.Nr 30 z 1982 poz 263)

Tak mam napisane a to pismo mam skierowane do Organów kontroli ruchu drogowego.

Post

Wysłano: Pon Paź 10, 2005 9:27 pm

CytatCytat:

10. Pow. gm. Zgorzelec.
Na terenie Polskich Zakładów Pasów i Artyk. Techn. znajdują się podziemne schrony w ilości ok. 20 są o wymiarach 3 x 5, 4 x 5, 8 x 5 m Oświetlenie było rozwiązane za pomocą ścian fosforyzowanych. Czynne były aparaty do odświeżania powietrza (mechaniczne i elektryczne). Wejście do poszczególnych pomieszczeń zabezpieczały specjalne drzwi.

Ta notatka została przypadkowo odnaleziona w materiałach Wojskowego Instytutu Historycznego przez ppłk. dr Henryka Juliana Wcisło podczas przygotowywania przez niego pracy habilitacyjnej na temat polskiego przemysłu zbrojeniowego w latach 1945-1995. Opublikował ją Bogusław Wróbel w 1999 r. w miesięczniku "Odkrywca" [Nr 1 (7) 1999 r., styczeń-luty, s.12-13, pt. Odkrywanie historii - "Wykaz..."]
Rostkowski pisze, że szukał (i nie znalazł) wiadomości (i dokumentów) na ten tamat.
Poprawna nazwa zakładów z pkt. 10 wykazu to:
"Polskie Zakłady Pasów, Artykułów Technicznych i Rymarskich".
Było to przedsiębiorstwo państwowe, które zostało utworzone na mocy zarządzenia Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 10 lipca 1948 r. wydanego w porozumieniu z Ministrem Skarbu i Prezesem Centralnego Urzędu Planowania.
Pod zarządzeniem podpisali się:
Minister Przemysłu i Handlu - w/z Eugeniusz Szyr (podsekretarz stanu),
Minister Skarbu - w/z W. Jastrzębski (podsekretarz stanu),
Prezes Centralnego Urzędu Planowania - T. Dietrich.
Przedsiębiorstwo to miało siedzibę w :arrow: Łodzi.
Przedsiębiorstwo pod nazwą "Polskie Zakłady Pasów, Artykułów Technicznych i Rymarskich" było przedsiębiorstwem państwowym wyodrębnionym. Przedmiotem działalności przedsiębiorstwa było "wytwarzanie pasów pędnych, artykułów technicznych skórzanych, wyrobów rymarskich, artykułów sportowych skórzanych, artykułów podróżnych i galanterii skórzanej".
I to narazie byłoby tyle.
Pozdrawiam
wars98

Post

Wysłano: Pon Lut 25, 2008 12:23:57

Wg. aktualnych wymagań dla zespołów ratownictwa medycznego, określonych w załączniku nr 3 do zarządzenia Nr 82/2007 Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, respirator transportowy nie jest wymagany, dla zespołów ratownictwa medycznego typu "P".
Do niedawna, te same wymagania dla zespołu typu "W", określały posiadanie respiratora jako "opcja". Fakt iż w wielu zespołach typu "W" funkcjonowały, a teraz ściąga się je ze stanu wyposażenia karetki typu "P", uważam osobiście jako nieporozumienie, tym bardziej iż załącznik nr. 1 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 29 grudnia 2006 r. w sprawie medycznych czynności ratunkowych, które mogą być podejmowane przez ratownika medycznego, pkt. 7.2. przewiduje wspomaganie oddechu lub wentylacji zastępczej powietrzem lub tlenem - mechanicznie – z użyciem respiratora.
Jak widać przepisy ustawy sobie, a zarządzenie NFZ sobie. Szkoda tylko, że nikt na szczeblu ministerialnym nie dostrzega tego problemu, tym bardziej w sytuacji możliwości funkcjonowania zespołu podstawowego, w składzie 2 osobowym.
Szkoda również, iż dyrektor (chodź działa zgodnie z zarządzeniem) danej placówki, nie dostrzega absurdalności tego zapisu.

Post

Wysłano: Pią Sie 17, 2007 11:39 am

Wszystko szkodzi, przeżyłem już, że szkodzi masło, następnie margaryna i wiele innych po drodze i teraz palenie szkodzi.
A ja testuję papierosy na których pisze, że "palenie zabija" zgodnie z zarządzeniem Ministra Zdrowia, palę od 40 lat, a jak są napisy na opakowaniach to 2 x razy tyle, i co?
Stwierdzam jedno, że napisy kłamią, przecież żyję i posta piszę i w co tu wierzyć?
Nie wolno palić - dla mnie to terroryzm, będę palił tam gdzie mi jeszcze wolno a tam gdzie nie wolno nie pojawię się, nawet do szpitala nie pójdę. Mój ojciec przeżył 82 lata, palił do końca jeszcze pół godziny przed śmiercią wypalił ostatnią połówkę papierosa. Mój teść zmarł w wieku 60 lat, rzucił palenie 15 lat wcześniej, zmarł na raka płuc.
Co ma być to będzie, bardziej obawiam się kierowców - terrorystów którzy szaleją po ulicach i nie znam ani dnia ani godziny i miejsca gdzie mogę być trafiony, na przejściu czy chodniku, niż skutków palenia papierosów.
To jest moje zdanie.
Pozdrawiam z dymkiem
Ryszard

Post

Wysłano: Wto Sty 31,2006 20:22

Witajcie - wszyszy uczestnicy forum.
Napiszcie, czy w waszych sądach zdarzają się przypadki prowadzenia teczek dozorów w sekretariatach (sekcjach wykonawczych), czy też są one prowadzone w zespołach naszej służby. Obawiam się, że teczki te prowadzone są przez kuratorów (w większości), bądź w powstałych wcześniej sekretariatach słuzby kuratorskiej.
Instrukcja MS z dnia 12.12.2003r. ma swoją moc prawną, bowiem jest zarządzeniem samego ministra - chodzi o instrukcję d/s biurowości w sądach powszechnych, a także prowadzonych urządzeniach ewidencyjnych. Zajrzyjcie do tej instrukcji do działu badź rozdziału (jak go zwał) czynności i prowadzonych urzadzeniach ewidencyjnych w sekretariatach wydziałów karnych. Wyraźnie można w niej dostrzec, iż to tam powinny być prowadzone i przechowywane teczki dozorów.
W piśmie MS dotyczącym przechowywania dokumentacji zwiazanej z prowadzeniem dozorów, porusza się kwestię kart czynności prowadzonych przez kuratorów sądowych, a także o ich przeznaczeniu po zakończonym okresie próby.
Odnoszę wrażenie, że twórca tych pomysłów, przedstawiciel MS nie ma zielonego pojęcia w jaki sposób prowadzi się dokumentację praktycznie, szczególnie zwiazaną z wykonywaniem orzekanych dozorów, albo też sami kuratorzy nie potrafią z ustanowionego prawa korzystać.
Gdybyśmy nie musieli przetrzymywać u siebie ogromnej ilości teczek i innych akt wykonawczych, może łatwiej poradzilibyśmy z okrutną biurokracją. W większosci sądów w naszym pięknym kraju nie zabezpieczono dotąd obsługi biurowej dla naszej słuzby. Jeśli będą potrzebne na to dowody, to je chętnie przedstawię.
Pozdrawiam - Lukas

Post

Wysłano: Pn 07 sty, 2008 19:33

Dotyczy 30 DP:
Zarządzeniem personalnym Ministra Spraw Wojskowych z 28 stycznia 1938 r. gen. bryg. Emil Krukowicz-Przedrzymirski został wyznaczony na stanowisko szefa Departamentu Artylerii MSWojsk, zamieniając się funkcją z gen. bryg. Leopoldem Janem Cehakiem. Tak więc daty przy obydwu generałąch są niewłaściwe

Post

Wysłano: 05-09-2006 20:50

S T A T U T GMINY KRYNICY-ZDROJU

I, § 2, 2

W skład Gminy wchodzi miasto Krynica-Zdrój uznane zarządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 25 lipca 1967 r. w sprawie wykazu miejscowości uznanych za uzdrowiska (M.P. Nr 45, poz. 228 i z 1974 r., Nr 10, poz.77) za miejscowość uzdrowiskową oraz wsie : Berest, Czyrna, Mochnaczka Niżna, Mochnaczka Wyżna, Muszynka, Piorunka, Polany i Tylicz.

może wtedy

Post

Wysłano: Pon Mar 30, 2009 18:56:05

CytatCytat:

Odświeżając temat.

Chciał bym usłyszeć odpowiedź od środowisk lobbujących poniższe propozycje, argumentacje, czemu mają służyć proponowane zmiany. Jeżeli chcemy coś zmieniać to tylko by poprawić funkcjonowanie i wydolność ratownictwa medycznego. Proponowane zmiany wydają mi się nierzeczowe, mają na celu zwrócenie uwagi na własne organizacje.

* Utworzenia 16 wojewódzkich stacji ratownictwa medycznego; mobilność kompatybilność systemu wskazuje i daje przykłady o zasadności powstania takich jednostek, które swym działaniem obejmują całe województwo a jednocześnie nie powodują wycieku środków finansowych w jednostkach należących do lecznictwa zamkniętego.
* Powołanie do życia stosownym zarządzeniem ministra zdrowia zespołu ds. Ratownictwa Medycznego jako ciało doradczo-konsultacyjne.
Związek Pracodawców Ratownictwa Medycznego wnioskuje:
* O jednoznaczne odejście od algorytmu podziału środków finansowych na Ratownictwo Medyczne dla poszczególnych Województw, gdyż wskaźniki które są brane przy wyliczenia środków finansowych nie oddają w pełni potrzeb rzeczywistych dla różnych obszarów kraju.
* Oczekuje ze strony Ministra Zdrowia jednolite czytelne zasady funkcjonowania ratownictwa przed szpitalnego działającego sprawnie i spójnie z SOR.
* System musi mieć środki finansowe a co za tym idzie możliwości dodatkowego wpływu środków finansowych poprzez zgłaszanie ofert nie związanych z Ratownictwem Medycznym do kontraktowania z NFZ choćby (nocna wyjazdowa pomoc lekarska , stacjonarna pomoc ambulatoryjna etc.), które na dzień dzisiejszy są pokaźnym zastrzykiem dla systemu w stacjach Ratownictwa Medycznego.
* Związek Pracodawców domaga się jednakowego traktowania przez NFZ podczas kontraktowania w/w usług zarówno Ratownictwa Medycznego jak i POZ-u kontraktowanie poprzez NFZ nie wszędzie to gwarantuje.
Pan Minister A. Włodarczyk po wysłuchaniu oczekiwań zaproszonych stron przedstawił w skrócie koncepcję funkcjonowania Ratownictwa Medycznego w roku 2008 lansowaną przez resort zdrowia :
1. Zmiana ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym lub jej koncepcji ze względu na podwójne opłacanie świadczonych usług zarówno przez pomoc przedszpitalna jak i SOR-y.
2. Włączenie zespołów wyjazdowych do szpitalnych oddziałów ratunkowych aby stały się integralną częścią.

Post

Wysłano: Nie Mar 16, 2008 21:55:29

CytatCytat:

* Utworzenia 16 wojewódzkich stacji ratownictwa medycznego; mobilność kompatybilność systemu wskazuje i daje przykłady o zasadności powstania takich jednostek, które swym działaniem obejmują całe województwo a jednocześnie nie powodują wycieku środków finansowych w jednostkach należących do lecznictwa zamkniętego.
* Powołanie do życia stosownym zarządzeniem ministra zdrowia zespołu ds. Ratownictwa Medycznego jako ciało doradczo-konsultacyjne.
Związek Pracodawców Ratownictwa Medycznego wnioskuje:
* O jednoznaczne odejście od algorytmu podziału środków finansowych na Ratownictwo Medyczne dla poszczególnych Województw, gdyż wskaźniki które są brane przy wyliczenia środków finansowych nie oddają w pełni potrzeb rzeczywistych dla różnych obszarów kraju.
* Oczekuje ze strony Ministra Zdrowia jednolite czytelne zasady funkcjonowania ratownictwa przed szpitalnego działającego sprawnie i spójnie z SOR.
* System musi mieć środki finansowe a co za tym idzie możliwości dodatkowego wpływu środków finansowych poprzez zgłaszanie ofert nie związanych z Ratownictwem Medycznym do kontraktowania z NFZ choćby (nocna wyjazdowa pomoc lekarska , stacjonarna pomoc ambulatoryjna etc.), które na dzień dzisiejszy są pokaźnym zastrzykiem dla systemu w stacjach Ratownictwa Medycznego.
* Związek Pracodawców domaga się jednakowego traktowania przez NFZ podczas kontraktowania w/w usług zarówno Ratownictwa Medycznego jak i POZ-u kontraktowanie poprzez NFZ nie wszędzie to gwarantuje.
Pan Minister A. Włodarczyk po wysłuchaniu oczekiwań zaproszonych stron przedstawił w skrócie koncepcję funkcjonowania Ratownictwa Medycznego w roku 2008 lansowaną przez resort zdrowia :
1. Zmiana ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym lub jej koncepcji ze względu na podwójne opłacanie świadczonych usług zarówno przez pomoc przedszpitalna jak i SOR-y.
2. Włączenie zespołów wyjazdowych do szpitalnych oddziałów ratunkowych aby stały się integralną częścią.

Post

Wysłano: Czw, 10 Maj 2007, 20:44

Witaj,

Zapoznaj się z Zarządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dn.12 grudnia 2003r.
ws. organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej - począwszy od § 499.

Post

Wysłano: 12 Paź 2008, 5:46

Z tego co wiem, to blokada przelewów miedzynarodowych jest zarządzeniem ministra finansów. Więc pewnie wszystkie banki są poblokowane..

Post

Wysłano: Pią Lip 14, 2006 11:13

CytatCytat:

Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej

Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej - polski związek taktyczny wchodzący w skład Marynarki Wojennej, powołany do życia zarządzeniem szefa Sztabu Generalnego WP z 27 lipca 1994 roku. Dowództwo BLMW mieści się na lotnisku wojskowym w Gdyni Babich Dołach. Pododdziały tworzące BLMW znajdują się w Gdyni, Darłowie oraz Siemirowicach.

Powstanie
Zgodnie z zarządzeniem z 27 lipca 1994 roku, z isniejących pułków i eskadr lotnictwa morskiego wydzielono dywizjony lotnicze i jednostki zabezpieczenia logistycznego (bataliony zabezpieczenia). Głównym powodem sformowania BLMW była chęć unowocześnienia struktury lotnictwa morskiego - stworzenie wyraźnego podziału na formacje uderzeniowe i formacje logistyczne.

Dowódcą BLMW został w lipcu 1995 roku komandor dyplomowany pilot Zbigniew Smolarek (od 2000 w stopniu kontradmirała). 1 stycznia 2006 roku obowiązki dowódcy BLMW przejął kmdr dypl. pil. Stanisław Ciołek.

15 lipca 1996 roku BLMW otrzymała przydomek Gdyńska oraz imię Kmdr. Por. Pil. Karola Trzaski-Durskiego, jednego z najbardziej zasłużonych lotników morskich II Rzeczypospolitej.

Struktura
1 stycznia 1995 roku w ramach Brygady Lotnictwa MW powstały trzy dywizjony lotnicze:

* 1. Pucki Dywizjon Lotniczy MW (od 15 lipca 1995 roku im. Kmdr. Por. Pil. Edwarda Szystowskiego) na lotnisku w Gdyni Babich Dołach,
* 2. Darłowski Dywizjon Lotniczy MW na lotnisku w Darłówku,
* 3. Kaszubski Dywizjon Lotniczy MW na lotnisku w Siemirowicach
oraz trzy bataliony zabezpieczenia:
* 3. Batalion Zabezpieczenia im. Kmdr. Ppor. Inż. Zygmunta Horyda w Babich Dołach,
* 4. Batalion Zabezpieczenia w Darłówku,
* 5. Batalion Zabezpieczenia w Siemirowicach,

a także:
* 42. Dywizjon Techniczny w Babich Dołach.
W 2002 roku podjęto decyzję o przeformowaniu struktury organizacyjnej BLMW. W konsekwencji decyzji Ministra Obrony Narodowej z 21 stycznia 2002 roku, dywizjony wchodzące w skład BLMW przeformowano w eskadry lotnicze. Realizację potrzeb logistycznych miały zapewnić dwie bazy lotnicze.

31 grudnia 2002 w ramach BLMW zaczęły funkcjonować:

* eskadry lotnicze
o 28. Eskadra Lotnicza (w miejsce 1. dl) w Babich Dołach, wyposażona w śmigłowce PZL W-3 różnych wersji, śmigłowce pokładowe SH-2G, śmigłowce Mi-17, Mi-2 oraz samoloty PZL M-28 Bryza,
o 29. Eskadra Lotnicza (w miejsce 2. dl) w Darłowie, wyposażona w śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ oraz śmigłowce ratownicze Mi-14PS i Anakonda,
o 30. Eskadra Lotnicza (w miejsce 3. dl) w Siemirowicach, wyposażona w samoloty patrolowo-rozpoznawcze PZL M-28 Bryza-1R,
* bazy lotnicze
o 43. Baza Lotnicza (w miejsce 3. Batalionu Zabezpieczenia i 42. Dywizjonu Technicznego) w Babich Dołach,
o 44. Baza Lotnicza (w miejsce 4. i 5. bzab.) na lotnisku w Siemirowicach i Darłowie.

Zadania BLMW
* poszukiwanie, rozpoznanie i zwalczanie okrętów podwodnych i nawodnych nieprzyjaciela samodzielnie lub we współdziałaniu z siłami okrętowymi i jednostkami brzegowymi,
* rozpoznanie i wskazanie celów dla okrętów nawodnych,
* osłona lotnicza własnych zespołów okrętów,
* ochrona i obrona baz morskich przed atakami z powietrza,
* zabezpieczenie ratownicze działań Marynarki Wojennej oraz statków cywilnych i kutrów rybackich (śmigłowce ratownicze polskiego lotnictwa morskiego są częścią systemu międzynarodowego ratownictwa morskiego SAR),
* pełnienie całodobowych dyżurów ratowniczych i bojowych,
* monitoring ekologiczny akwenów morskich.

Post

Wysłano: Pt 20 cze, 2008 20:57

CytatCytat:

Czy przemyślałeś swoją wypowiedź?


Tak - lubisz bawić się w słówka. Samo w sobie nie jest to ani dobre ani złe... dopóki inni uczestnicy zabawy też to lubią.

CytatCytat:

Twój poprzedni post jest wprowadzaniem użytkowników forum w błąd. Nie wiem, czy uczyniłeś to świadomie, czy nieświadomie.
Więc bądź uprzejmy wyjaśnić, jaki zakres władzy "zarządzeniem zmian w organizacji MSWojsk wydanym 30 X 1934 r." wiceminister spraw wojskowych gen. Kasprzycki przekazał Rayskiemu?.


Teraz przeczytaj to co ja napisałem, następnie to co Ty tam przeczytałeś - i wreszcie porównaj. To powinno pomóc.

CytatCytat:

Co mógł mu przekazać?
Co - w tym kontekście - oznacza sformułowanie "formacja"?
Co - w tym kontekście - oznacza sformułowanie "dowodzenie"?


Ja się na ten temat nie wypowiadałem. A Ty odpowiedzi znasz. Więc po co pytasz? I w związku z czym?

CytatCytat:

Stanowisko Rayskiego jest bezspornym faktem i - abstrahując od tego, czy określimy je jako pierwszorzędne, czy drugorzędne - było to stanowisko urzędnicze.
Natomiast Twoje wywody o jego pozycji to próżna dywagacja.
Czy możesz wyjaśnić, co oprócz wyobraźni stanowi podstawę tej wypowiedzi? Czy jest na to jakiś "papier", czy jest to tylko "wrażenie"? Dokonałeś analizy procesów decyzyjnych? Analiza była właściwa?


Formalne umocowanie stanowiska Rayskiego jest faktem. Racja.
Reszta odpowiedzi - dwa razy "tak" plus raz "nie mnie oceniać". Ale oczywiście nie gadam po próżnicy, aby tylko gadać.

CytatCytat:

Więc raz jeszcze: Ja przedstawiam fakty. Ty opisujesz to, co Ci się wydaje...


Miło się dowiedzieć czegoś o sobie.

CytatCytat:

Natomiast Rayski był kontrolowany przez Ministra Spraw Wojskowych.
Do 1935 roku była to kontrola najlepsza z możliwych.


No to teraz poczytaj trochę dokumentów....

CytatCytat:

Woj przedstawił ciekawą hipotezę roboczą, że znaczenie Rayskiego wynikało z przyczyn pozamerytorycznych. Udowadnianie, że ktoś jest w "grupie trzymającej władzę" jest dość trudne - o czym przekonaliśmy się nie tak dawno temu.


Niezupełnie zrozumiałeś - ale to zapewne moja wina. Następnym razem będę pisał bardziej precyzyjnie. No chyba że i tu zrozumiałeś to co chciałeś, a nie to co napisałem.

CytatCytat:

Jak na razie fakty mówią same za siebie: Rayski był urzędnikiem. Jednym z kilkuset. Był generałem. Jednym ze stu.
Wątpię, czy szeroka publiczność znała jego nazwisko...


CytatCytat:

Przy najbliższej nadarzającej się okazji zlecę - jako pracę roczną - zbadanie prasy z lat 1936-1939: czy nazwisko Rayskiego pojawia się w prasie. Praca badawcza niewdzięczna, ale powiem studentowi, że robi to dla poparcia tezy dr. Wojciecha Mazura


....Jeszcze czegoś takiego nie zrobiłeś??????

CytatCytat:

- Jak nazywał się szef Departamentu Rzemiosła w Ministerstwie Przemysłu i Handlu przed 1939 r?


Skrajny demokrata, ignorant czy manipulator? To wedle Ciebie znaczenie każdego departamentu w każdym ministerstwie jest identyczne??